 |
|
Ile to już lat wciąż to samo stanowi moją siłę i największą słabość? Brutalnie walcząc rozrywa tożsamość i cokolwiek zrobię to zawsze za mało.
|
|
 |
|
jeśli ciągle jesteś zazdrosna, to kochasz.
|
|
 |
|
Wróć już. Już zrozumiałam, wycierpiałam, wypłakałam, poniosłam karę. Wróć już.
|
|
 |
|
Nie rycz. Jak Cię nie chce, to znaczy że jest skurwysynem bez gustu, proste.
|
|
 |
|
Przyznaj się, że Ci zależało. przez chwilę, ale zależało.
|
|
 |
|
a gdybyś miał wybierać między mną, a tą plastikową sknerą, wybierz ją. nikt tak nie lepi się do ciebie, jak jej tłusty błyszczyk z biedronki w przecenie.
|
|
 |
|
- walnęła ci z bara, nic jej nie powiesz? przecież zawsze masz cięty język.
- a to moja wina, że jest tak gruba, że nie mieści się na korytarzu? ;D
|
|
 |
|
z poziomu *przyjaciele* spadliście na poziom *fałszywe szmaty*.
|
|
 |
|
doceń to, bo jeszcze na nikim tak mi nie zależało.
|
|
 |
|
chciałabym, uwierz, naprawdę bym chciała umieć przejść obok Ciebie i nie czuć potrzeby zerknięcia.
|
|
 |
|
i mam serio wyjebane czy masz wobec mnie obiekcje.
|
|
 |
|
To uczucie, gdy przez twoje błędy cierpią inni.
|
|
|
|