 |
|
'nie wiem , czy to sprawa taty , dziadka czy może jeszcze jakiegoś innego krewnego , ale już taka jestem . mam przeogromny sentyment do skurwysyństwa .
|
|
 |
|
teraz na w.d.ż.w.r rozmawiamy o miłości. Ty myślisz kurwa, że ja nie wiem co to jest. Doświadczyłam najmocniejszego uczucia jakie mogło istnieć. Kochałam go ponad życie. Zrobiłabym dla niego dosłownie wszystko.! Gdyby poprosił bym się zabiła, zrobiłabym to. I nie pierdol mi tu, że jesteśmy jeszcze za mało doświadczeni./ zniszczoneserce
|
|
 |
|
ludzi z którymi będziesz się bawić nie będzie interesowało czy masz problemy ani to jakie masz cele. ważne jest tylko to zeby była fajna jazda a później wszyscy się rozchodzą i interesują się swoim życiem'
|
|
 |
|
I jak co roku 14 lutego będę cały dzień czekała na jakąś walentynkę patrząc na te cholernie zakochane pary, a wieczorem zawiedziona i nie szczęśliwa, zasnę z nadzieją że był to tylko zły sen...
|
|
 |
|
To jest chore. Ja go nie znam, nie wiem jak toczy się jego życie codzienne. Wiem tylko jakie ma plany i jak wielkie ambicje. Na tyle ile mogłam go poznać w ciągu 2 dni to, to zrobiłam.Czekałam z nim pieprzone 4 godziny na pociąg. Poczułam coś wyjątkowego do tego człowieka. Jest kimś dla kogo potrafiłabym wiele poświęcić. Nie wiem czy to miłość, zakochanie, czy chore urojenia, ale coś czuje.../ czekoladopodobna
|
|
 |
|
Jako mała dziewczynka marzyłam by zostać piosenkarką, dzisiaj współczuje wszystkim tym którzy muszą słuchać moich pijackich śpiewów. Dawniej chciałam być aktorką, dzisiaj jestem nią każdego razu przed rodzicami gdy chcąc iść na dyskotekę, wymyślam jakieś chore historyjki byle by mnie puścili. Marzyłam też o pracy w policji, dzisiaj często tak się czuje wracając w środku nocy do domu na paluszkach byle by tylko rodzice się nie obudzili..
|
|
 |
|
Nie chcesz mnie, tak? Od imprezy do imprezy, wolisz tak, nie? To jest twoja miłość. / czekoladopodobna
|
|
 |
|
-Hahaha! Lubię takie kujonki łapać a tyłki! -Znasz go? - Nie, ale lubięęęę to! - Jak tam się układa z M? -Zerwaliśmy. -Co? przecież było dobrze! - Wiesz było mi przykro, to zajebisty koleś, ale nie dla mnie. Naprawdę było mi przykro / Ja i kumpela, której nigdy nie podejrzewałabym o powagę.
|
|
 |
|
Bo chyba na tym polega moje życie, szkoła, nauka, nieustanne imprezy, nowi ludzie, nowe miejsca, skomplikowane sytuacje, brak zaufania ze strony rodziców, kłótnie, kłamstwa, nieszczęśliwa miłość - a raczej jej brak. Będąc w tym ciągłym wirze doświadczeń, przegapiamy to co ważne myśląc że tak jest lepiej. A przecież życie trzeba przeżyć aa nie tylko dożyć. Już nie chce tak. Zatrzymaj się nie przegap.
|
|
 |
|
A kim Ty jesteś żeby mówić mi te cholernie ważne rzeczy? - raczej kim chciałbym być, bo to zależy od Ciebie.
|
|
|
|