 |
|
Przez własną głupotę najbardziej ranimy samych siebie. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
niby szedłem cały dzień prosto drogą, ale właściwie to tak, jakbym szedł w kółko. no nigdzie nie chciałem przecież dojść. / mistrzhehe
|
|
 |
|
Nie mam już siły udawać, że u mnie wszystko jest okej. Mam dość wmawiania i odpowiadania na pytania czy wszystko w porządku. Nic nie jest okej! / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Moje życie to jedna wielka trauma. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Życie zawiązało mi pętlę na szyi, której nie potrafię rozwiązać. Ukradło mi sny i zabrało cenne marzenia, które utrzymywały mnie przy życiu. Zawiodło mnie na całej linii, a mimo to ja wciąż błagam je o kolejną szansę, proszę o kolejną próbę, o jeden promień słońca, który byłby w stanie otrzeźwić mój umysł i zmotywować zmęczone już mięśnie do działania, choćby najmniejszego. Czekałem całą noc na jej słowo, jeden gest, który świadczyłby o tym, że jest, że czeka na mnie. Przeciąg wdarł się do środka przewracając to, co pozostało a z wiatrem uleciał jej obraz, który w głowie odbijał się jej szeptem. Uśmiech zmienił się w podkowę a krew w wodę. Chyba stałem się niewidzialny, nie wiem czy potrafię iść czy już unoszę się jak pióro w powietrzu nie mające możliwości wypowiedzieć swojego zdania, które miałoby jakiekolwiek znaczenie dla Niej, dla Ciebie, dla mnie. Nie ma już nic, jest tylko rysa na ciele w miejscu, gdzie podobno kiedyś było serce, dziś martwe i niepotrzebne./mr.lonely
|
|
 |
|
Wychodzę na szluga i spoglądam ku niebu. Widnieje na nim milion gwiazd, a dla mnie jedną jedyną gwiazdą byłaś Ty. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie za każde słowo, które zraniło innego człowieka. / net
|
|
 |
|
Zawsze mi powtarzałaś, że jestem silny i dam sobie radę. Że po prostu muszę w to uwierzyć. Będąc z Tobą wierzyłem we wszystko. Niemożliwe stało się możliwe. Zacząłem ogarniać swoje życie bo byłaś ze mną. Teraz gdy Cię nie ma, znów rozjebałem się na cząsteczki elementarne i ponownie nie mam siły by to wszystko jakoś ogarnąć. Znów brak wiary w siebie, w to, że cokolwiek może mi się udać. Brak siły do czegokolwiek, nawet do najdrobniejszych i najprostszych czynności. Zawsze wierzyłaś we mnie! A teraz?! Teraz nie ma już niczego. Nie ma Nas, nie ma Ciebie, nie ma mnie. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Nienawidzę się za moją wrażliwość. Tyle razy już ją chciałem ominąć. / Deobson
|
|
 |
|
błagam wróć, albo lepiej nie wracaj byś nie musiała już przeze mnie płakać i chyba taka droga będzie właściwa, byś porzuciła żal i w końcu była szczęśliwa. / Skor
|
|
 |
|
zegar tyka, znów potykam się o swoje błędy, a mówiłaś mi, że droga nie tędy, pamiętam Twoje szepty. dziś nie ma ich i nie ma Ciebie a ja siedzę tutaj sam i sam już kurwa nie wiem. / Skor
|
|
 |
|
to nic, że boli, przynajmniej coś czuje / mistrzhehe
|
|
|
|