 |
|
Wiem, miałem Jej dłoń, kiedy sięgałem dna. Wiem, zawsze pomagała mi wstać, kiedy kolanami tonąłem w grząskiej ziemi. Wiem, miałem wszystko jak niebo nad głową i słońce, które świeciło prosto w serce. Wiem, miałem skarb nad skarby, o którym marzyć mógł nie jeden zwykły szary człowiek. Wiem, mówili: "nie spieprz tego Janek, bo gdy ją stracisz, zgubisz się", i kurwa mieli racje, bo zgubiony błąkam się po ulicach pełnych szarych ławek przesiąkniętych wspomnieniami pierwszych randek i zastanawiam się, w którym momencie odeszła, i wiem, doskonale wiem, że odeszła już na początku, zanim zdążyła się całkowicie pojawić./mr.lonely
|
|
 |
|
Oświadczam, że jestem najszczęśliwszym ojcem Ksawerego, który jest jedyną osóbką dla której chce mi się żyć.
|
|
 |
|
Ojciec - Pierwszy bohater syna, pierwsza miłość córki.
|
|
 |
|
Jeśli cię rozczarowałem, to bardzo mi przykro, ale kończę z Tobą.
|
|
 |
|
Proszę, bądź wyrozumiała. Nie potępiaj za szczerość uczuć, za to, że kolejny raz Cię zawiodłem.
|
|
 |
|
Wiecie, kochani, ja to nieraz tak chciałam, jak go życie kopało po dupie i on mi płakał, że już nie może. Że nie chce. Że on to by sie najchetniej juz nie budził, bo go to życie -"kat", zabije lada moment. I ja wtedy tak bardzo chciałam rzucić swoją chuste i krzyknać "Mój ci on! Mój!", jak Danuśka w Krzyżakach i go od tego uwolnić, żeby był ze mną i juz nie cierpiał. Tylko, że on mi nigdy nie dał tej chusty rzucić, a umierać-umierał codziennie.| k.f.y
|
|
 |
|
Szum w głowie tak głośny jak setki wspomnień. Słyszę nawet twoją ulubioną piosenkę, nucisz ją, bo za każdym razem tak robisz. Siedzimy razem na kanapie pod kocem jak każdego zimowego wieczoru. Ja piję herbatę, a ty mi się przyglądasz. Właśnie teraz uświadamiam sobie, że następna zima już taka nie będzie. Lato już nawet nie jest podobne do tego poprzedniego. Trudno było nam się pożegnać, ale najgorzej jest żyć ze świadomością, że już nigdy do mnie nie wrócisz. Gdzie teraz się podziewasz? Mam nadzieję, że jesteś gdzieś obok. / Dziękuję mr.dupkowi za możliwość napisania tutaj. D.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego, że kiedy krzyczę, a krzyczę jak opętany, to krzyczę w pustkę. / spadamwgore
|
|
 |
|
potrzebuję kagańca. za chwilę moja tęsknota rozszarpie twoją nieobecność./ spadamwgore
|
|
 |
|
To nie tylko inni muszą mnie znosić. Ja sam muszę siebie samego znosić i nie idzie mi to wcale łatwo./ spadamwgore
|
|
 |
|
bo tak mam jakoś porąbane w tym życiu, że zanim skończę się cieszyć, to już płaczę. / mistrzhehe
|
|
|
|