 |
|
ostatnimi czasy zbyt często sięgam po piwo gdy powinnam sobie radzić, ostatnio też zbyt wiele palę papierosów, gdy palone powinny być nadzieje.
|
|
 |
|
Wiesz co boli najbardziej? To, że ludzie to egoiści. Pieprzeni materialiści. Liczą się tylko pieniądze i wygląd. A może warto się na chwilę zatrzymać? Pomyśleć kto przez nas cierpi? Może uda się jeszcze to naprawić? Bo warto.
|
|
 |
|
"Jednak tylko tutaj piękna dziewczyna patrzy z podziwem i czułością na rzadki oraz pokractwa który w dodatku kompletnie ją olewa.'' J.Szczepkowska.
|
|
 |
|
moje serce nadal robi fikołki na Jego widok, ale zaczęło słuchać rozumu w sprawach tego [P]ana.
|
|
 |
|
Nie ma to jak ocenianie po plotach, pozorach i chuj wie czym tam jeszcze.
|
|
 |
|
niektóre problemy wydaja się bardzo proste jeżeli nie dotyczą nas samych.
|
|
 |
|
bo kiedyś z powodu jakiejś głupiej plotki srałam ogniem, a dziś? mam na to grubo wyjebane, spływa to po mnie jak po kaczce. mam świadomość tego, że o byle kim się nie mówi. więc spoko, napierdalaj z tematem.
|
|
 |
|
nie oczekuję zbyt wiele, nie marzę o wielkich rzeczach, nie pragnę czegoś ponad czyjeś możliwości, nie opowiadam swojego życia przy herbacie, ani nie śmieję się z każdego żartu. jestem zwykłą, najzwyklejszą dziewczyną, która ceni przyjaźń, a nie radzi kompletnie ze sobą samą. jak każdy.
|
|
 |
|
potrzebuję przyjaciela. jest mi źle, niedobrze, potrzebuję psychiatry. coraz gorzej, brnę i nie umiem się odwrócić.
|
|
 |
|
to było traktowane jak związek... bez czułości, bez przytulania, całowania i bez wyznawania sobie miłości. to było zobowiązanie, traktowane jak przyjaźń.
|
|
 |
|
Wstaję. ubieram się. jem śniadanie. wychodzę do szkoły. udaję, że jest w porządku. śmieję się. wracam do domu. jem obiad. robię lekcje. wychodzę do znajomych. znów udaję, że wszystko jest dobrze. ale nagle przychodzi wieczór.. i wtedy każda cząstka mnie tak po prostu pęka..
|
|
 |
|
Wpadła w ten wiek, wiek problemów. I właśnie tak z dnia na dzień wszystko coraz bardziej się komplikuje.
|
|
|
|