 |
|
Wiem, że nigdy o Tobie nie zapomnę, zawsze będziesz dla mnie ważny. Mimo, że nigdy nie byliśmy razem, jesteś moim przyjacielem. Przyjacielem, którego kocham z całego serca i nie wyobrażam sobie życie bez Ciebie. Koniec życia ze złudzeniami, że może kiedyś będziemy razem, muszę żyć dalej...
|
|
 |
|
Wiatr znieczula, życie rodzi się w bólach, Ty...
Daj mi żyć gdy akurat nie mam sił by..
żyć ... taka natura .
|
|
 |
|
Człowiek przyzwyczaja się, do miejsc, do przedmiotów.. Mimo tego, że na początku nic dla niego nie znaczą, to z czasem zaczynają nabierać sensu.. Zaczyna dostrzegać jak bardzo ułatwiają mu życie, jak cholernie są mu potrzebne, jak wypełniają jego przestrzeń.. I człowiek do człowieka też się przyzwyczai. Zostań ze mną, tak łatwo się oddycha..
|
|
 |
|
Rozumiem że w życiu zachodzą zmiany tylko czemu aż tak drastyczne ?
|
|
 |
|
Panuj nad rzeczywistością by nie owładnęła Tobą bolesna przeszłość i niepewna przyszłość...
|
|
 |
|
Nawet wolność potrafi przytłaczać.
|
|
 |
|
"Chcę do Ciebie, nic więcej,
chcę usiąść i słuchać, być blisko.
Chcę do Ciebie, nic więcej,
to dużo i mało i wszystko."
|
|
 |
|
Mimo wszystko tęsknie. Tak cholernie za nim tęsknie.
|
|
 |
|
Każdy ma prawo popełniać błędy lecz nie każdy potrafi je wybaczać
|
|
 |
|
2. Mój ośmioletni mózg starał się przetworzyć ogrom nowej informacji. Właśnie w tym momencie, kiedy tkwiłem na kolanach przed swoimi skarbami i zbierałem je do kupy, żeby na zawsze wynieść się z tego domu, dokładnie w tym momencie dotarło do mnie, że mogę nie być nikomu potrzebny. Zupełnie nikomu. I choć wiele razy potem mówiłaś, że chciałaś mnie tylko nastraszyć, mamo, że miałaś dość mojego złego zachowania, choć powtarzałaś, że mnie kochasz, że się o mnie martwisz i że cała rodzina mnie kocha nie wierzę już dziś nikomu. Ani jednej osobie, która mówi mi, że jestem jej potrzebny. Dlatego, że kiedyś na pewno znów przyjdzie taki dzień, gdy ktoś zmusi mnie do klęczenia i zbierania do kupy wszystkiego, co do mnie należy.
|
|
 |
|
1. Pamiętam, gdy miałem siedem albo osiem lat, coś narozrabiałem, a Ty rozzłościłaś się i powiedziałaś: - Pakuj swoje rzeczy! Idziesz do internatu! / Spojrzałem na Ciebie ze zdziwieniem i wtedy zaczęłaś krzyczeć: - Powiedziałam, że masz się pakować!!! Więcej tu nie mieszkasz!!! To już nie jest twój dom!!! Wyjeżdżasz do internatu!!! / Usiadłem na podłodze przed swoją półką, na której były zgromadzone zeszyty z rysunkami, wycinki z czasopism motoryzacyjnych, albumy, kolorowanki. Zacząłem je przeglądać i układać na kupkę. Klęczałem przed regałem, porządkowałem swój dziecięcy dobytek, który dla wszystkich ludzi na świecie był tylko zbiorem śmieci i strasznie płakałem.
|
|
 |
|
Proszę o jeszcze więcej minut, godzin chwil spędzonych z Tobą, nic więcej, tylko to.
|
|
|
|