 |
|
boli mnie Jego nieobecność. brak dotyku. spojrzeń, które wywoływały natychmiastowy uśmiech. przytuleń, momentami tak mocnych, że mogłam czuć się w zupełności bezpieczna. pocałunków obdarzających moje ciało ciepłem. zapachu, który przypominał, że ciągle tutaj jest. serca, gwarantującego miłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
zupełna cisza. aromat kawy ogarnął już cały pokój. niebo jest wypełnione gwiazdami. zastanawiam się, którą z nich jesteś Ty. nie chcę już tęsknić. pragnę byś w końcu wrócił. usiadł obok i bez jakichkolwiek wyjaśnień przytulił. każdego dnia czuję się coraz bardziej słabsza. a momentami mam ochotę umrzeć. nie, nie jestem egoistką. chcę tylko spotkać się z Tobą, nieważne, czy w niebie, czy w piekle. chcę złapać Cię za rękę, spojrzeć w oczy i upewnić się, że wszystko u Ciebie jest w najlepszym porządku. [ yezoo ]
|
|
 |
|
przejebany dzień, z przejebanym samopoczuciem. przejebani ludzie wokół, z przejebanym charakterem. gdzie się podziały stare czasy gdy czułam się tak dobrze ?/emilsoon
|
|
 |
|
wiesz czemu nie chce zaufać ? bo boję sie, że jak w pełni zaufam, stanie się coś złego./emilsson
|
|
 |
|
wracamy autem z kumplami z kina, jest późny wieczór, ciężki bit w głośnikach, a ja przytulam się do Ciebie./emilsoon
|
|
 |
|
seks - niby zwykła bliskość i przyjemność jak pocałunek z pieszczotami, ale wkurwia mnie jak ktoś robi to z kim popadnie, wyłącznie z instynktu. nieważne czy to chłopak czy dziewczyna. po prostu zero poszanowania do własnego ciała./emilsoon
|
|
 |
|
ważne daty w moim życiu ? tak pamiętam je. wszystkie są związane z Tobą. 17 kwietnia 2010 roku, gdy sie poznaliśmy i odrazu się zakochałam. 30 maja tego samego roku gdy wyszłam z Tobą i Twoimi kumplami w środku nocy, kiedy odbyła się nasza pierwsza rozmowa rzekomo 'o nas', 19 marca 2011 roku, gdy po półrocznej przerwie znowu Cię zobaczyłam i w końcu 'coś' zaczęło się dziać, a zarazem 20 marca, Twoje pierwsze 'kocham Cię' po pijaku w smsie. 19 maja gdy zraniłeś mi serce, 19 czerwca 2011 pierwsze szczere wyznania w nocy, i nasz pierwszy pocałunek. 2 lipca nasze pierwsze spotkanie sam na sam, 6 lipca 2011- po prostu Nasz dzień./emilsoon
|
|
 |
|
znów nadchodzi ten dzień, w którym największą trudność sprawi mi przełamanie się. będę zmuszona uspokoić serce, zacisnąć pięści, wierząc, że to pomoże zatrzymać napływające do oczu łzy. pójdę tam późnym wieczorem, żeby móc porozmawiać z nim na osobności. położę na pomniku dobrą whiskey i drżącymi rękoma odpalę papierosa. zacznę się zwierzać i opowiadać wszystko to, co przeżyłam. będę się uśmiechać, wspominając poprzednią jesień, kiedy jeszcze tutaj byłeś. opowiem ci, co u mojej mamy, która tak bardzo cię lubiła. następnie wezmę łyka mocnego alkoholu, szklącymi oczami podsumowując, że w zasadzie wszystko jest okej. a później przeproszę za moje głupie gadanie i zawracanie ci głowy. przecież jesteś w niebie, obiecałeś być moim Aniołem Stróżem. wiesz gdzie tak naprawdę jestem, gdy mówię, że wychodzę do znajomych. co czuję, kiedy szepczę, że jest dobrze. wiesz, jak bardzo mi Ciebie brakuje, przyjacielu. [ yezoo ]
|
|
 |
|
wszystko traci sens, chodź niby wszystko jest ok. pierdolony stres, wykańcza mnie. rozważam sens życia, sposób zdobycia, osiągnięcia celu, ale nie ma dla mnie ratunku, światełka w tunelu. /emilsoon
|
|
|
|