 |
|
Ręce złożone jak do pacierza, bolące kolana a to wszystko po to aby anioły wreszcie mi Cię oddały. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
I nie wiem na co czekam, na co liczę i czego oczekuję. Przecież to śmieszne.. Z dnia na dzień próbuję ogarnąć to co się dzieje. Ten pieprzony bałagan, który coraz bardziej mnie przytłacza. Nie daje mi on normalnie żyć, lecz mam za mało sił, za mało by poukładać wszystko tak jak trzeba. [ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
CZĘŚĆ2 : Jak mogliśmy tak postąpić? Jak mogliśmy aż tak się skompromitować? Jak wielka odwaga zawładnęła naszą psychiką? To wszystko emocje. Piepszone emocje. Mówią, że człowiek uczy się na błędach i rzeczywiście coś w tym jest. Ale mimo wszystko nie umiemy wybaczyć sobie tego, że powiedzieliśmy o naszych uczuciach wprost. Borykamy się z tą myślą przez dłuższy cza, próbując żyć i funkcjonować normalnie..
|
|
 |
|
To trudne patrzeć na osobę, które darzy się uczuciem. To trudne przechodzić obok niej obojętnie wtedy gdy serce biję o wiele mocniej. To trudne wydusić z siebie choć jedno słowo wtedy gdy w naszym wnętrzu burzą się myśli, których nigdy ale to nigdy nie możemy wymówić. Nigdy nie przyznawajmy się, że kochamy! Jest to ogromny błąd, który możemy popełnić pod wpływem emocji, wielkich i burzących się w nas emocji, których nie jesteśmy w stanie opanować. Wtedy wydaje się nam, że robimy dobrze, że nasze działanie pomoże w zdobyciu osoby którą się kocha. Dopiero potem dochodzimy do wniosku, że jednak wszystko to nie miało sensu. Wtedy w naszym sercu rodzi się ból i złość do samego siebie. KONIEC CZĘŚCI 1
|
|
 |
|
Tysiące nieogarniętych myśli.
|
|
 |
|
Przecież to takie dziwne uczucie. Tak dziwne, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać. To siedzi gdzieś głęboko. Osadza się jak dym papierosowy w płucach. Nie pozwala normalnie żyć. Doprowadza do łez i do niekontrolowanych ataków śmiechu. Na zmianę malując na twarzy uśmiech i grymas. Powoduje, że ... że masz cholerną ochotę przytulić się do kogokolwiek wmawiając sobie, ze to właśnie on. Przecież to tylko tęsknota, z którą najzwyczajniej w świecie nie potrafisz sobie poradzić. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Pamiętasz ten dzień ? Mroźna szara zima. Chodź tak bardzo nienawidzę zimy to Ty sprawiłeś, że ją polubiłam. Troszeczkę.. ale polubiłam. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Palancie, idioto, debilu, frajerze, matole, gamoniu, ciamajdo ... - To tak z miłości. Przecież wiesz. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Przecież nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna. Pomimo mojego wieku lubię oglądać bajki, pakować się mamie na kolana, bujać się na huśtawce, stawiać zamki z pisaku, wyjadać palcami nutellę ze słoika, spać z moim pluszowym misiem. Nie spieszy mi się do dorosłości. Lubię czasem czuć to beztroskie życie dzieciaka. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Uderzył ją raz, drugi, trzeci.. Osunęła się na ziemię po zimnej ścianie i zwinęła w kłębek. Nachylił się nad nią, pociągnął za włosy i napluł w twarz. Zachował się jak skurwiel. Jak ostatni dupek. Odchodząc rzucił. " Widziałem Cię z innym, szmato ! " Podniosła wzrok w kierunku w którym odchodził i krzyczała dławiąc się łzami. " To był mój kuzyn, idioto... kuzyn " [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Dlaczego ludzie się rozstają? Jak można kochać, a później nienawidzić. Przecież miało się tyle wspólnych planów, marzeń i pragnień. Przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem, tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. Tyle rozmów, tyle wsparcia... Sytuacji, wspomnień. Tyle słów, że się kocha, że się potrzebuje. I tak po tym wszystkim po prostu koniec?
|
|
 |
|
Miłość: Takie oczywiste piękno. Naturalny koloryt subtelnej delikatności i łamiąca serce wrażliwość. Niosąca woń omdlenia, zastygające ciepło w środku.
|
|
|
|