 |
|
Obiecałeś kiedyś, że nie odejdziesz, Uwierzyłam. Właściwie to nadal wierzę, że nie odszedłeś. Ty po prostu zabłądziłeś w drodze do sklepu, prawda?
|
|
 |
|
doprowadziłeś mnie do stanu, w którym cholernie ciężko bez Ciebie jest mi funkcjonować.
|
|
 |
|
nie obiecuj mi `na zawsze`, po prostu kochaj mnie dzień w dzień
|
|
 |
|
Nie chciałam, by odszedł. Potrzebowałam go w moim życiu teraz i jutro, i pojutrze. Potrzebowałam go tak jak nigdy nikogo.
|
|
 |
|
wiem co oznacza koniec, nie musisz mi tego tak dobitnie pokazywać
|
|
 |
|
nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno
|
|
 |
|
czasami strasznie brakuje mi niektórych ludzi
|
|
 |
|
to podle uczucie, gdy nie można niczego zrobić, a tęskni się z całego serca
|
|
 |
|
jesteś jedynym, którego pragnę
|
|
 |
|
tylko od ciebie zależy, ile będziesz dla mnie znaczył
|
|
 |
|
przepraszam, że nie wyznałam ci miłości, gdy wiedziałam, że cię kocham, ale przede wszystkim przepraszam za to, że poddałam się, gdy ty o nas walczyłeś
|
|
 |
|
Ja mam też swoje wzory, a czasem górą są wady. Ale przy zbijaniu piony nigdy ręce mi nie drżały.
|
|
|
|