 |
|
Nie boisz się spróbować jeszcze raz. Boisz się cierpieć z tego samego powodu.
|
|
 |
|
przewędrował swoim spojrzeniem po moim ciele, po chwili wbijając wzrok w moje oczy. spuściłam głowę, z lekkim
uśmiechem a on się odwrócił. nie minęła chwila, kiedy Ja zaczęłam jeździć po nim wzrokiem, który utkwił w jego
źrenicach. serce zaczęło mi mocniej bić, kiedy nagle odwrócił głowę, a Ja powstrzymałam łzy. graliśmy w grę,
żadne z nas nie chciało pokazać tego, jak bardzo nasze spojrzenia lubią się spotykać. odeszłam kawałek, on również
ruszył w inną stronę. rozeszliśmy się jak gdyby nic, znów potraktowaliśmy to co nas łączy, jak powietrze.
|
|
 |
|
teraz chcę już tylko, żeby czasem się odezwał. dał o sobie znać mniej więcej raz w miesiącu z komunikatem, że żyje,
w miarę dobrze, jeszcze jakoś to ciągnie, wyszedł z jednego bagna, ze śmiechem przypuszczając, że za chwilę wpakuje się w kolejne.
|
|
  |
|
i nie ważne w jakich kategoriach o mnie myślisz , ważne , że myślisz .
|
|
 |
|
może mówić czułe słówka, ale pamiętaj, że to palant.
|
|
 |
|
Znasz na bank kogoś z kim chwilę trwają zbyt krótko, że nawet całe życie to za mało.
|
|
 |
|
jesteś silny, a ja chcę być
Twoją pierwszą słabością.
|
|
 |
|
nie muś, ale trochę chciej.
|
|
 |
|
Chodź i bądź moim problemem.
Wcale nie będę przed Tobą
uciekać ani próbować Cię rozwiązywać.
Byłbyś najsłodszym zakłopotaniem
moich myśli.
|
|
 |
|
Kiedy patrzę w Twoje oczy wiem,
że nie chcę juz niczego szukac, że nie chcę nigdzie iśc, chcę miec Cię tutaj dziś.
|
|
 |
|
Dlatego nic mi się nie chce. Szczęście wchłaniam z powietrzem. Takiego świata ja nie chcę, więc go sobie ulepszę.
|
|
|
|