 |
|
nigdy nie potrafiłam okazywać uczuć. po prostu odchodziłam dusząc je w sobie a następnie rozładowywałam je wrzeszcząc na co popadnie i płacząc w poduszkę. to było tak banalnie proste. / kochajnoo
|
|
 |
|
teraz dwa miesiące bez Ciebie, tyle szczęścia na raz. grincher
|
|
 |
|
i don't need you, i don't need you, i don'y need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i don't need you, i
|
|
 |
|
nie cieszyłam się z Twojego powrotu. w końcu to było oczywiste, zawsze wracasz. ale tym razem wywołałeś na mojej twarzy uśmiech z innego powodu. nie musiałam rozwiązywać twoich problemów. tym razem wróciłeś na prawdę szczęśliwy. po raz pierwszy nie pękało mi na Twój widok serce. / kochajnoo
|
|
 |
|
przykro mi tylko, że przestaliśmy ze sobą rozmawiać. że przyjaźń, którą sobie obiecaliśmy po niespełnionej miłości, nie pojawiła się. że zburzyliśmy wszystko to, co razem pielęgnowaliśmy. że nie spotykamy się, a co gorsza, nie jesteśmy nawet na 'cześć'. a najbardziej boli to, że przestaliśmy się wzajemnie szanować. oboje. [ yezoo ]
|
|
 |
|
nie martw się, dla mnie też ten pocałunek nie miał większego znaczenia. grincher
|
|
 |
|
Chcę być Jego żoną i mieć wytatuowane na nadgarstku Jego imię. / nie mam pojęcia czyje to jest.:)
|
|
 |
|
Więc trzeba wziąć się w garść, a nie płakać jak panienka:D
|
|
 |
|
wkurzam się, bo mi zależy. grincher
|
|
 |
|
było grubo po 23. wyszłam z domu żeby zapalić. idąc obok starej fabryki zobaczyłam Michała z kumplami. wszyscy jak zwykle podeszli przywitać się niemal łamiąc mi kości pod czas uścisku. wszyscy poza nim. stał 10 metrów od wszystkich dopalając papierosa. po 15 minutach pożegnałam się i ruszyłam dalej. po niecałych 200 metrach poczułam mocny uścisk na nadgarstku. nie miałam szans na zobaczenie twarzy bo ten ktoś od razu przyciągnął mnie do siebie. właściwie nie musiałam jej widzieć. wystarczał mi zapach, który znałam tak dobrze. Michał. 'to szkodzi' wymruczał wyrzucając mojego papierosa. 'wiesz mała, tęsknie.' wyszeptał mi do ucha. 'sam to zjebałeś. miałeś tak wiele czasu, tak wiele okazji, tak wiele mnie' wrzeszczałam.nie potrafiłam odpowiedzieć na to niczym sensownym. usta zamknął mi całując tak namiętnie a za razem delikatnie. całując tak cudownie jak kiedyś./ kochajnoo
|
|
 |
|
miłość po prostu nie wystarczyła.
|
|
 |
|
Palancie , idioto , debilu , frajerze , matole , gamoniu , ciamajdo ... -To tak z milosci . Przeciez wiesz . [ciamciaa ]
|
|
|
|