 |
|
brachu przeproś, jeśli popełniłeś błąd. I nie myśl o tym wciąż, ciach, od nowa zaczynamy stąd, każdą porażkę obracam w sukces i triumf, popełniam błąd i się uczę i znów, idę silniejszy i widze w przód kolejny ruch.
|
|
 |
|
nie chcę umierać, a samotność jest mordercą.
|
|
 |
|
myślę, co moglibyśmy przez ten czas zrobić, jest tyle kin, tyle filmów, tyle miejsc nowych, może moglibyśmy tam pobyć, albo zostać tu i poleżeć na podłodze, może molibyśmy pić kawę razem gdzieś, wyjść razem lub nie robić nic razem, może mogłoby być troche inaczej, może mogłoby być troche jak dawniej, może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie, ale znów jesteśmy gdzieś indziej na starcie i chyba znów przez to rozmijamy się całkiem.
|
|
 |
|
nie pójdziemy do piekła, bo trafiliśmy już tam dawno.
|
|
 |
|
płaczę, bo brakuje mi słów. / kochajnoo
|
|
 |
|
juz nigdy nie powiesz mi, jak bardzo kochałeś mnie.
|
|
 |
|
cieszę się, że się nie poddałam i walczyłąm od Ciebie. najlepsza decyzja mojego życia. grincher
|
|
 |
|
a z ust kurwa mać, kurwa mać i kurwa mać.
|
|
 |
|
wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem, szukając tego co zwą pozornie szczęściem | E.L
|
|
 |
|
Gdy przytulił mnie po raz pierwszy, poczułam bezpieczeństwo, którego tak bardzo mi brakowało. ♥
|
|
 |
|
za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie, że to była właśnie ta nasza pora roku.
|
|
|
|