 |
|
szliśmy miastem praktycznie nie rozmawiając bo uniemożliwiał nam to ogromny mróz. 'co byś zrobiła gdybym powiedział Ci że wyjeżdżam i nigdy więcej tu nie wrócę?' zapytałeś rozdygotany. 'nie wiem.' powiedziałam wzruszając ramionami. nie miałam ochoty na taką rozmowę, ale ty nie zważając na moją niechęć brnąłeś w to dalej. 'co byś powiedziała?' gapiąc się w ziemię zaczęłam kopać kawałek lodu. 'że Cię nienawidzę' wymamrotałam. zmieszałeś się. ' że nienawidzę Cię za to że zostawiasz mnie tu samą i każesz brnąć przez to piekło samej. ale z drugiej strony wykrzyczała bym jak bardzo Cię kocham za te wszystkie chwile, zdarzenia, przypały i długie miesiące spędzony razem.' dokończyłam. 'nigdy mała, nigdy.' mruknąłeś przyciągając moje zmarznięte ciało do siebie./ kochajnoo
|
|
 |
|
mimo, iż moje uczucie już prawie wygasło, mimo tych wszystkich kłamstw, jakie od Ciebie usłyszałam, mimo tych wszystkich przepłakanych nocy, mimo wypitych przez Ciebie flaszek wódki, zawsze możesz na mnie liczyć, będąc na dnie zawsze możesz mnie zawołać, a ja Cię z niego wyciągnę, kiedy wpakujesz się w bagno, pójdę za Tobą i Cię uratuję, pamiętaj mimo wszystko i na zawsze - zawsze znajdziesz u mnie pomocną dłoń. grincher
|
|
 |
|
mówią , że będzie dobrze , bo to nie ich problem .
|
|
 |
|
- niech nikt ci nie wmawia , że nie jesteś silną kobietą . nie znam silniejszej kobiety . . . - odejście od Ciebie kosztuje całą sile, jaką mam. /plotkara
|
|
 |
|
Boję się uczucia które towarzyszy mi za każdym razem, gdy Cię mijam.
|
|
 |
|
byliśmy jak małe dzieci, wsiadłam do wózka tuż obok proszku do prania i kartonu mleka, a on biegał, jak pojebany po całym hipermarkercie pchając wózek, byliśmy szczęsliwi, dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie. grincher
|
|
 |
|
Kocham Cię tak bardzo, że bez Ciebie nie potrafię wyobrazić sobie jutra.
|
|
 |
|
Przemoknięte serca miast i tylko Ty i ja
|
|
 |
|
Memento mori , matka Ci wódę zapierdoli .
|
|
|
|