 |
|
nienawidzisz mnie, tego co było między nami
ale widząc mnie, wspomnienia wybuchają jak dynamit.
|
|
 |
|
dziś będzie fajnie, co z tego że to minie.
|
|
 |
|
to nie to samo co Ty, ale jakoś pozwala wytchnąć.
|
|
 |
|
to nie to samo co Ty, ale jakoś pozwala wytchnąć.
|
|
 |
|
no bo powiedz mi kurwa po co najebanemu piękne miasto nocą..
|
|
 |
|
no bo powiedz mi kurwa po co najebanemu piękne miasto nocą..
|
|
 |
|
Trochę tęsknie za nim. Tylko trochę serce boli, gdy go nie ma. Tylko trochę się boję tej pustki. Najmniejszą odrobiną cierpię i kolejną odrobiną kocham. Ma takie czerwone usta i ciemne czekoladowe oczy. Tylko odrobinę na niego patrzę, ale tylko gdy nie widzi rozkochuje w sobie jego ramiona. Tylko kiedy jest poza zasięgiem wzroku podaje mu moje serce na dłoni. I tylko kolejną odrobiną witam go w mojej wyobraźni każdego pochmurnego, zimnego i skutego lodem serc dnia.
|
|
 |
|
i modlę się o mały Twój uśmiech o poranku, żeby smakiem magii wybudzał mnie z podświadomości. Tylko o płomień między sercami naszymi i wieczną radość, w Twoje ciepło wtulona, żeby moje imię w Twoich ustach było bezpieczne. Tylko o pierwszą i kolejną wiosnę z Tobą i setną zimę z kakao pod kocem. O złotą jesień z bukietem tęczowych liści dla mnie i o lepsze jutro z twoją dłonią obok.
|
|
 |
|
a co zdobyte nigdy nie bedzie szczytem.
|
|
 |
|
krew ścieka po rękach i krzepnie na ubraniu.
|
|
 |
|
możesz mieć wszystko a jednocześnie nic
|
|
|
|