 |
|
Pamiętam, jak zawsze, gdy myślałam, że nauczyłam się żyć bez ciebie, pojawiałeś się w moim małym świecie ponownie, bez jakiegokolwiek uprzedzenia. Trochę boli, że to już nigdy nie wróci.
|
|
 |
|
[...] z trudem powstrzymywałam się, by nie uronić ani jednej łzy.
|
|
 |
|
[...] wydaje mi się, ty już dawno umarłeś w mojej głowie, przynajmniej tak bym wolała...
|
|
 |
|
"Tyle nocy próbowałam to ukryć...
Ale teraz stoję rozbudzona, prosząc o więcej".
|
|
 |
|
"Zamyśliłam się przez chwilę, wspominając to, co było kiedyś między nami. Teraz uśmiecham się delikatnie do tych obrazów przeszłości, bo wiem, że była to moja pierwsza poważna miłość, niestety miłość nieodwzajemniona, a może... Zresztą... nigdy się tego nie dowiem".
|
|
 |
|
"Chce mi się płakać mimo, że prawie nigdy tego nie robię. Niby cię nie ma, a przecież twą postać widzę wszędzie. Między półkami książek, w ciemnościach pokoju, gdy już wszyscy śpią. Teraz żałuję, że nie wykrzyczałam ci prosto w twarz tego co czuję. Może wtedy nie cierpiałabym tak jak teraz. Może byłoby mi lżej. Nienawidzę się za to, że cię pokochałam, za to, że nie mogę o tobie zapomnieć, za to, że moim sercu znowu pojawiła się ta słodko-gorzka samotność. I wiesz za co jeszcze? Za to, że nie mogę wyrzucić wspomnień z tobą! Że te wszystkie zerkania... to wszystko zostanie w mojej głowie. Wiem, nie powinnam oglądać się za siebie, to co wydarzyło się kiedyś już nigdy nie wróci".
|
|
 |
|
Gdziekolwiek spojrzę widzę twoją twarz.
|
|
 |
|
popłyniemy ulicami tam, gdzie tanie wino w szklankach
|
|
 |
|
kiedyś przeszkadzało mi, gdy siedziales przy mnie i paliles te swoje L&M'y. teraz wręcz tęsknie za tym i pragnę bys siedział obok i palił. wdech, wydech. i znów. papieros za papierosem. umieram bez Ciebie, CHOLERA.
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie, że moje życie jest uzależnione od Twojej osoby..
|
|
 |
|
-Z jakiej to okazji?-spytałam biorąc w dłonie długą,czerwoną różę.-Na poprawę humoru-odpowiedział po czym delikatnie zbliżył swoje usta do moich.Wtedy poczułam ucisk żołądka i łzy napływające do mych oczu.-Zależy mu na mnie-pomyślałam chcąc wyznać mu wszystko.Ale nie mogłam,zbyt któtko sie znamy,bym mogła powiedzieć prawdę o swoim bracie.Zbyt bardzo to boli-Nie chcesz to nie mów,ale chciałabym wiedzieć-zagaił chwilę później parkując auto pod moim domem nadal widząc moją przygnębioną minę.Podniosłam wzrok i spojrzałam w Jego brązowe oczy podziwiajac jego długie rzesy.-Naprawdę ma piękne rzęsy-pomyślałam całując Jego wargi.Ymm Pozorna po woli zaczyna odczuwać czym jest szczęście i bliskość tej drugiej osoby ;* || pozorna
|
|
|
|