 |
|
Idę ulicą - puste miejsca.
Płaczę - puste słowa.
Wierzę - puste myśli.
I na cmentarzu -
puste groby.
I we mnie jest taka pustka. I w nas wszystkich.
|
|
 |
|
Niech sobie słońce, księżyc i gwiazdy robią co chcą, nie wiem czy dzień jasny, czy noc na ziemi, a świat cały znikł z mej świadomości
|
|
 |
|
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie Ciebie nie ma. Naucz, jak zapamiętywać każdą Twoją czułość, by pączkowała, gdy jesteś daleko. Naucz, jak nie budzić się z krzykiem, bo jesteś nie dla mnie. Naucz, jak patrzeć na innych mężczyzn, by nie widzieć w nich Ciebie.
|
|
 |
|
Była jednak na tyle rozsądna, że zdawała sobie sprawę, iż nie są to wspomnienia miłosne ani też wynikające z wyrzutów sumienia, lecz obraz nieokreślonej przykrości, pozostawiający ślady łez
|
|
 |
|
Jesteśmy tym, co jemy. Jesteśmy tym, co wdychamy. Jesteśmy tym, co nakładamy na swoją skórę. Jesteśmy wszystkim tym, z czym mamy kontakt. I stąd biorą się nasze problemy
|
|
 |
|
Jedyna niesłuszna w Niej rzecz to to, że często zapomina, ile jest warta.
|
|
 |
|
Znów utonę w Twych ramionach tak naiwnie.
|
|
 |
|
no bo najlepiej, olać, uciec, świetne rozwiązanie, nie?
|
|
 |
|
- jesteś nieodpowiedzialna. - ja? to Ty miałaś mnie pilnować i wychować na dojrzałą, rozsądną, pełną rozumu kobietę, Mamo.
|
|
 |
|
Nikt nie mówił, że będzie pięknie ale dużo na to wskazywało .
|
|
 |
|
Modliłam się, że i może my się w końcu połączymy.
|
|
|
|