 |
|
Może jedna szczera rozmowa wszystko by zmieniła.
|
|
 |
|
Co u mnie? Jak zwykle. Coś się sypie, ktoś się kłóci, ktoś się czepia, ktoś przychodzi, ktoś odchodzi, ja zostaję.
|
|
 |
|
Czasami tęsknię, objadam się czekoladą, a czasami pudełkiem lodów. Czasami jaram szlugi, aż do porzygu. Czasami chlam wódę do zgona. Czasami idę na tory kolejowe, planując nieszczęśliwy wypadek. Czasami o Tobie myślę. No bo wiesz, teraz to już tylko czasami Cię kocham
|
|
 |
|
Widzę, to w twoich oczach
I wiem, że wkrótce będziemy rozmawiać o pożegnaniu
Czuję to nadchodzi
|
|
 |
|
wolisz wobec niego być obojętna, przecierasz łzy, chciałabyś nie pamiętać
|
|
 |
|
ludzie Cię zranią albo Ty będziesz ich ranił
|
|
 |
|
ludzie odejdą, oszustwa się skończą, a wtedy nie zostanie Ci nic - tylko samotność.
|
|
 |
|
zastanawiasz się dokąd iść i po co żyć, kiedy zwykłe dni bolą
|
|
 |
|
Czy to nie życie skarbie, którego pragniesz? Jest piękne, miłości tu nie odnajdziesz
|
|
 |
|
chcę łagodnie przejść odległość stąd do nieba
|
|
 |
|
sex to słabe lekarstwo na stresów milion
|
|
 |
|
dni płyną szybko, tracąc wyjątkowość, szukasz miłości gdzie miłość to tylko słowo
|
|
|
|