 |
|
Tak często się gubię i wypuszczam z rąk szczęście.
|
|
 |
|
Nie łudzę się, że wrócisz, ale mam nadzieję, że chociaż przeprosisz za wyrządzoną mi krzywdę.
|
|
 |
|
Uważaj, nie wiesz, która szansa jest ostatnią.
|
|
 |
|
i mimo wszystko sama nie wiem,
dlaczego tak bardzo chcę byś był.
|
|
 |
|
Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
|
|
 |
|
O piątej rano nadal chciałem się zabić. Chowałem głowę w dłoniach, smarkając w palce, albo tępo patrzyłem przed siebie, gdy już zmęczył mi się nos.
|
|
 |
|
A wszystko zaczęło się od tego, że się zakochałem.
Zakochałem się jakieś dwa, trzy tygodnie temu, o trzynastej dwadzieścia.
|
|
 |
|
Płaczesz, bo myślisz, że masz powód, ale masz też sto powodów, aby nie płakać.
|
|
 |
|
Jeżeli Ci na kimś zależy - to akceptujesz go w pełni ze wszystkimi wadami i zaletami, i wówczas dana osoba staje się takim właśnie ideałem. Kimś dla kogo warto żyć.
|
|
 |
|
Z oczu bije mu wyraźny, biały neon z napisem: Pierdolisz Piękne Farmazony.
|
|
 |
|
Porażony miłością Romeo śpiewa uliczna serenadę.
|
|
 |
|
Wiem, że płacz tu niczego nie zmieni, ale chcę byś kiedyś zobaczył mnie w tym stanie i powiedział, kurwa co ja narobiłem.
|
|
|
|