 |
|
Siedziała na kancie parapetu, wdychając głęboko do płuc świeże powietrze.Z jej brązowych tęczówek błyskało szczęście.Z uśmiechem na twarzy przeglądała w głowie wspólne obrazy ich spotkań.Ich wygłupy,całusy w policzek.Tak uwielbiała to.Czuła się wspaniale.Była szczęśliwa,bo kochała takiego skurwiela,któremu za chiny nie może wyznać miłości ! ♥/nie.rycz.mala
|
|
 |
|
może wyda ci się to dziwne, ale
rano na kacu kawa ma zupełnie
taki sam smak jak po straconej
miłości.
|
|
 |
|
kiedy byłam mała moja mama mówiła
mi, że nie raz wpakuję się w kłopoty
z powodu mężczyzn, że nie raz będą
zostawiali kwiaty pod moimi drzwiami.
|
|
 |
|
czy chciałbyś płakać przez kobietę?
więc czemu kobieta ma płakać przez ciebie?
|
|
 |
|
mówię o nim ' mięso'. Jego serce nie kocha. Więc jest mięsem.
|
|
 |
|
Wczoraj rzuciłam te wszystkie nałogi, dziś leki ratują mi życie..
|
|
 |
|
Jest źle , cholernie źle. Wszystko się sypie, znów czuję to samo , znów nie mogę się podnieść. Dlaczego tak mi zależy , dlaczego akurat przez niego nie mogę zapanować nad emocjami a nocą znów słyszę cichy krzyk wydopywajacy się ze mnie.Znów stwarzam historie z nim w roli głównej, a nie potrafię nawet napisać do niego. Po co? Po to by znów płakać że jest na dzień dzisiejszy najważniejszy. Patrząc na te słowa znów gorzki płyn zbiera się w moich oczach. To wszystko mnie przytłacza i nie radzę sobie, po prostu sobie nie radzę !
|
|
 |
|
Rozerwij moje jeansy, nie moje serce.
|
|
 |
|
pogubione wątki. pogmatwane myśli. natrętne nadzieje.
|
|
 |
|
Moze szluga z zawartoscią szczescia, zamiast nikotyny?
|
|
 |
|
Jeśli siadłam obok ciebie
To nie było to moim zamiarem
I jeśli moje ręce spadły na twoje
To był to zbieg okoliczności.
|
|
|
|