 |
|
chyba zawieszę moblo. zanudzam Was wpisami o mojej samotności, o moim rozległym jak ocean życiu duchowym, albo o MIFie (Moim Internetowym Filozofie). poza tym, wiem, że nie darzycie mnie zbytnią sympatią, więc moje bytowanie tutaj pozbawione jest najmniejszego sensu. nie piszę tego dla rozgłosu, czy komentarzy, bo same możecie zauważyć, że wpisy nie są już tak systematyczne jak kiedyś... za czasów mojej nie-samotności. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
ja potrzebuję Ciebie mam nadzieję, że wiesz i mam nadzieję, że Ty potrzebujesz mnie też. | RR Brygada.
|
|
 |
|
ze łzami w oczach mówił, że miłość jest ich nadzieją. | Słoń.
|
|
 |
|
wiedział, że będzie tęsknić. ich miłość jest zatruta. | Słoń.
|
|
 |
|
brak mi jej najmocniej, lecz to mój wymysł wyobraźni. | HuczuHucz
|
|
 |
|
w moim mieście widziałem już sporo, może tak bym pieszo poszedł nieznaną mi drogą. | Pezet
|
|
 |
|
Mój Internetowy Filozofie, chyba zrozumiałam, że nie jesteś żadnym fajerwerkiem, tylko zwyczajnym niewypałem. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
rozmawiam sama ze sobą, od kiedy samotność zaczęła wchodzić przez okna. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
możesz mieć swoje szczęście idąc przez park za rękę, albo dławić się codziennie innym chujem w gębie. / Buka
|
|
 |
|
nikt nie chcę być samotny, dziś chciałbym Cię przytulić, zwariować właśnie z Tobą. | Peja
|
|
|
|