 |
|
Nadal nie wiem, co ja w Tobie widzę. Chyba to ten twój głupkowaty uśmiech, słodkie oczka i dołeczki w policzkach.
|
|
 |
|
Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć. Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą.
|
|
 |
|
rośnie we mnie z dnia na dzień nadzieja. nadzieja, że w końcu udało mi się odnaleźć osobę w której nie będę bała się ulokować swoich uczuć. już dawno nie czułam takiego wewnętrznego bezpieczeństwa przed otworzeniem się i powierzeniem komuś własnego serca. /espoir
|
|
 |
|
na pasztecie pisało, że termin kończy się w dwutysięcznym trzynastym. my zginiemy, pasztety zostaną. masz szanse, laska. / 61sekund
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci. / [?]
|
|
 |
|
mimo, że używam wulgarnych tekstów, jestem delikatna, nawet bardzo.
|
|
 |
|
najgorsze są wieczory, kiedy siadasz na parapet i wpatrujesz się w niebo wiedząc, że nie masz już nic.
|
|
 |
|
uwielbiam Twój uśmiech, ten uśmiech który jest tak cholernie arogancki, wredny i pewny siebie.
|
|
 |
|
a kiedy przyjdzie po mnie i sekundy staną w miejscu, i zatrzyma się świat gdy poczuje radość w sercu, uniesiemy się tam gdzie już nie czuje się lęku, a konstelacje gwiazd wskażą nam drogę ku szczęściu.
|
|
 |
|
uwielbiam te nagłe spontany z człowiekiem, przy którym czuję się jak kilka lat temu. uwielbiam ten klimat, ludzi i kawałki, do których każdy buja się we własnym rytmie. trampki, które zostają w błocie i nogi, które skaczą wysoko pod scenę. zdarte gardła i uśmiechy do niczego sobie gitarzystów. śmianie się z tekstów nieźle narąbanych facetów i wpieprzanie gigantowej zapiekanki o północy po której wylądowałyśmy na karuzeli, która powoduję u mnie ogromny ścisk żołądka i uśmiech nieschodzący z twarzy. śmianie się z facetów, którzy sikają w portki ze strachu i kobiet, które zamykają oczy i martwią się o swoją fryzurę. wracanie do domu i drżenie tyłka z powodu każdej mijającej grupki nachlanych dwudziestolatków. śpiewanie pod nosem kawałków disco polo i zaglądanie do okien mijających domów. tak, zdecydowanie to kocham. /happylove
|
|
|
|