 |
|
ludzi się nie rani, rani się drani.
|
|
 |
|
skoro Ciebie nie ma obok nie ma łez, nie ma słów, które bolą.
|
|
 |
|
problem w tym, że wtedy chlałem mała i nie pamiętam czy wgl istniałaś.
|
|
 |
|
nie bać się, to jedno życie, więcej nie mamy szans, wiesz, że nie cofnie się czas, stracony czas.
|
|
 |
|
nalewam drugą szklankę, żeby nie była pusta jak pokój, moje serce i słowa w Twoich ustach.
|
|
 |
|
to codzienny schemat, kiedy mówię o uczuciach, mówię, że ich nie ma.
|
|
 |
|
i zostanie tylko list po mnie i tylko parę wspomnień o Tobie.
|
|
 |
|
karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu. dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu!
|
|
 |
|
Byłam zawsze. Byłam wtedy, kiedy mnie potrzebował i kiedy sprawiał, że musiałam czekać. Byłam tym jego pieprzonym pewniakiem, że zawsze znajdę dla niego czas, serce i całą gamę czułości. Byłam w stanie zrezygnować ze wszystkiego byle tylko On miał wszystko. Przysięgam, że był najważniejszą częścią mojego małego świata, coraz ważniejszą. Tylko, że On nigdy nie traktował mnie tak samo i nigdy nie rozumiał, że każde jego odejście sprawia, że wszystko, co miałam zostaje zniszczone. Zniszczył wszystko kolejny raz, a odchodząc nawet nie zdobył się na odwagę żebym mogła się z nim pożegać. Nie potrafię tego zrozumieć. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
wiem tylko jedno, że zanim zaczniesz kochać, to potem może być piekło.
|
|
 |
|
ona Cię kocha i Ci to mówi, a Ty zaczynasz się już kurwa nią nudzić.
|
|
 |
|
znam tylko ćpuńskie historie i pęknięte serca w tle.
|
|
|
|