 |
|
Poznasz smak słów składanych na odpierdol, obietnic, które w godzinnach rannych bledną — Bonson
|
|
 |
|
'Więc nie pierdol że mam opanować złość, bo nie jest mi wszystko jedno.'
|
|
 |
|
Delektuję się tą tęsknotą.
|
|
 |
|
Przepraszam, chciałam tylko budzić się obok Ciebie.
|
|
 |
|
Jesteś moim Ty lirycznym.
|
|
 |
|
Wiesz, ile pięknych bajek mogłabym opowiedzieć Ci na
dobranoc?
|
|
 |
|
- Ty to chyba na jakiegoś księcia czekasz?
- Staaara, książę to będzie mógł najwyżej mojemu
mężczyźnie buty czyścić!
|
|
 |
|
Cudownie. Tak cudownie, że mam ochotę wyjść na ulicę i
krzyknąć "Pierdolcie się skurwiele, pozabijam was,
kurwa, wszystkich, i rozpierdolę ten świat"
|
|
 |
|
Rezygnuję. Rezygnuję. REZYGNUJĘ, KURWA! Dziękuję,
spierdalaj, mam Cię dość, wypierdalaj, kurwa,
słyszysz? WYPIERDALAJ! MAM CIĘ DOŚĆ! WCALE NIE
HISTERYZUJE! Po prostu chcę zapomnieć, poczekam
cieprliwie na coś nowego, po prostu, kurwa, mam Cię
dość. Po prostu, kurwa, rezygnuję.
|
|
 |
|
na jego pojawienie się, ucichły wszelkie dźwięki. podszedł, witając mnie buziakiem, a narastające milczenie dało się odczuć już każdym skrawkiem ciała. podążając za nim na krótkie 'chodź', omiotłam ostatnim spojrzeniem tych ludzi. bliskich mi, jak mało kto, pełnych obawy w spojrzeniach, że znów podpisuję kontrakt na tortury własnego serca.
|
|
 |
|
i po ponad dwóch latach znów wraca do moich wpisów jego wątek.
|
|
|
|