 |
|
Bo warto mieć marzenia , doczekać ich spełnienia ...♥
|
|
 |
|
Pasowali do siebie jak dwie połówki jabłka, a jednak jeden mały robaczek zniszczył to, co było dla nich najważniejsze. < 3
|
|
 |
|
jedna osoba, w którą pokochamy, może zmienić nasze plany, oczekiwania. Czasem myślę, czy to ma sens. Tak, ma to sens. Doprowadza nas to tylko do tego by być bardziej szczęśliwszymi. A osobiste osiągnięcia z czasem też schodzą na boczny tor. Osoba która staje się ważna dla Ciebie, staje się najważniejsza. To jej uśmiech, dobry humor, osiągnięcia i sukcesy stają się priorytetem. Magia, co nie? Ale taki stan jest jak najbardziej porządny, bo jak się okazuje, czyjeś szczęście staje się ważniejsze niż szczęście swojej osoby. Wtedy możemy czuć się spełnieni bardzo fajnie, bardzo miło.
|
|
 |
|
W tym cholernym życiu potrzebna jest miłość. Bez niej jest wieczna pustka, która dusi, zabija, męczy. I wtedy nie możemy być sobą. Jest się dla siebie zupełnie obcym. Tak zupełnie i bez reszty obcym dla samego siebie.
|
|
 |
|
nauczyłeś mnie bycia silną, nie zdawałam sobie, że mogłabym aż tak brać z kogoś przykład, dziękuję Bogu, że Cię mam, bo takich chłopaków w tych czasach po prostu nie ma, dla większej większości liczy się tylko seks, dziewczyna na jedną noc i zero uczuć, nie ma wrażliwych facetów, no a jednak ja mam Ciebie, to taka rzadkość, takie niespotykane, kocham Cię nad życie, powtarzasz "pamiętaj zawsze, że masz mnie", jesteś ze mną we wszystkich trudnych chwilach, nie wiem jak dziękować ;**
|
|
 |
|
nigdy nie byłam w stanie pojąć, jak przyjaciel może stawiać ultimatum, taka osoba chyba nie rozumie w jakiej sytuacji stawia drugiego człowieka...
|
|
 |
|
gdy spytałam, czy pojedziemy razem na koncert, odpowiedziałeś, że już się ustawiłeś na ten weekend z kolegami, ta... przecież oni są jak bracia, a ja jestem tylko Twoją dziewczyną... a to tak boli...
|
|
 |
|
dałabym wszystko, żeby nasz związek po półtora roku wyglądał tak jak na początku, jak żeśmy się poznawali, żebyś się o mnie starał, uwodził, dzwonił... a teraz mnie masz i po prostu masz to wszystko w dupie, bo wiesz, że nigdzie nie odejdę, że masz mnie, jakby na własność..
|
|
 |
|
wystarczył Twój uśmiech, przelotny pocałunek i słowa, że trening był męczący, a Ty zjadłbyś słonia, ale i tak wolałbyś mieć mnie przy sobie, na zawsze...
|
|
 |
|
Próbowałam być na Ciebie zła, chciałam, żebyś próbował przepraszać, pokazał jak Ci zależy, a Ty najzwyczajniej w świecie odpuściłeś...;/
|
|
 |
|
i to niesamowite uczucie, gdy stojąc w Twoich objęciach pod sceną na koncercie mojego ulubionego rapera, Twoi kumple patrzyli się na nas i nie dowierzali, że to jednak ja jestem ważniejsza. < 3
|
|
|
|