 |
|
Chodź ze mną, nie bój się mnie. Umarłeś to nie jest sen.
|
|
 |
|
Masz cierpieć. Ty masz cierpieć, jak jeszcze nigdy nie cierpiałaś. Masz wyć z bólu.
|
|
 |
|
Uwielbiam dawać Jej prezenty,ale nie są to prezentów warty miliardy złotych,a miliardy łez szczęścia.Każdy z nich trzyma w pokoju i za każdym razem uśmiecha się jeszcze bardziej.Na biurku stoi globus z przyczepioną kartką:cały świat nie jest Ciebie wart,a obok niego leży książka z tylko jedną kartką,na której napisałem:może wypełnimy ją naszą historia?Na ścianie są poprzylepiane karteczki,na których są moje teksty,wersy, czy nasze rozmowy,gdy udajemy obrazonych na siebie leżąc razem na łóżku.Na półce stoją moje zdjęcia z kartkami typu:kocham Cię,chomiś,jesteś moją supergirl.Obok nich jest płyta,na której okładce jest Jej zdjęcie z dopiskiem:płyta dekady,a z środku kartka:Twój głos to najlepsza piosenka na świecie.Na szafce nocnej stoi miś,który zamiast trzymać serce,trzyma kartkę z napisem:Dzień dobry najpiękniejsza Kobieto na świecie!Na palcu nosi pierścionek z automatu,na obojczykach tatuaże robione moimi ustami,a w sobie moje serce.
|
|
 |
|
Tylko Ty możesz przywrócić mnie do życia, tylko Ty możesz doprowadzić mnie do porządku, powiedz mi kiedy znów będę mogła oddychać.
|
|
 |
|
Jaki jest sens krzyczeć skoro nikt Cię nie krytykuje? Jaki jest sens wychodzić naprzeciw, skoro nikt nie podaje dłoni?
|
|
 |
|
Nie możesz mnie poczuć, tak jak ja czuję ciebie, i nie mogę Cię ukraść, tak jak Ty skradłeś mnie.
|
|
 |
|
Jestem dziewczyną niezależną, dziewczyną znikąd, jestem na dnie siebie, dziewczyną androgyniczną, dziewczyną "nie obchodzi mnie co sobie zrobiłam.
|
|
 |
|
Co obchodzi cię, jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa…
|
|
 |
|
Próbuję otworzyć oczy,
huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie.
Powietrze jakieś takie cięższe,
chłepcę je, chłepcę powoli na zewnątrz i do środka.
|
|
 |
|
I kiedy mówisz do mnie: „Słońce”,
traktuję to co nieco opacznie,
ty jesteś jednym, a ja drugim końcem,
daleko nam do siebie strasznie…
|
|
 |
|
A tak, że nie chodzi nam o nic,
może tylko o ciepłe strumienie powietrza
przekazywane z ust do ust
jak istota człowieczeństwa.
|
|
 |
|
Tak często cię widzę,
choć tak rzadko spotykam,
smaku twego nie znam,
choć tak często cię mam na końcu języka…
|
|
|
|