 |
|
pojawił się problem
Sam już nie wiesz, on ciebie czy to ty go zawiodłeś
Poszło o jakieś drobne i skończyło się sporem
Tak czy siak, obie strony uniosły się honorem
|
|
 |
|
to tylko krok, by pomyśleć i się cofnąć, zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć
|
|
 |
|
czasami duma nie pozwala spraw naprawić, cóż, czasem granicę ktoś przekracza, a w życiu? nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca
|
|
 |
|
kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze ale cóż, wiem co myślę, nie na wszystko się zgodzę
|
|
 |
|
Mieć miliony na koncie, wszystko poskładać w całość,
Żeby wrogów z zazdrości to zwyczajnie skręcało
|
|
 |
|
bo poskładać raczej nie da się zmieniać ja nie będę cię wuchtę czasu temu poświęciłem czasu w chuj temu..
|
|
 |
|
Co było wtedy, niech będzie tam gdzieś w pamięci
Jak wobec ciebie zawsze moje szczere chęci
Wyszło jak wyszło, dla mnie to logiczne
Przez jedną pizdę, co miała oczy śliczne
Przez to, ze kiedyś pomyliłeś priorytety
Niestety, choć farta życzę dalej ci na wieki.
|
|
 |
|
Opanuj strach, zamknij oczy, on nie wróci,
jeśli tylko na tym co w Twym sercu się skupisz,
Musisz jedynie, widząc tą złą część siebie,
przyrzec, że na dnie duszy gdzieś ją pogrzebiesz.
|
|
 |
|
Wystarczy mi już, Ty też daj na luz
Najlepszego, trzymaj fason, obyś zawsze był zdrów
|
|
 |
|
Jeszcze będzie czas, zobaczysz odwróci się karta. Każdy dobry człowiek w życiu w końcu musi mieć farta. Jeszcze będzie dobrze uwierz, ja to wiem. I czuję, że zakochuję się w Tobie z dnia na dzień coraz mocniej. Pójdziemy na spacer, usiądziemy w cień. Będzie tak cudownie, jakby to był tylko piękny sen. Jesteś dla mnie jak tlen do życia potrzebny. Nawet wtedy, kiedy bywasz dla mnie taki wredny. Jesteś jedynym przyjacielem, który nigdy nie zawiódł mnie. Gdyby nie Ty pewnie już dawno bym zatraciła się.
|
|
 |
|
Za każdym razem rozchodzimy się, by do siebie wracać. Jeszcze zanim się skończy kłótnia ja już chcę Cie przepraszać. Mam trudny charakter i jestem tego świadoma.
|
|
 |
|
Wiem, że trudno wymazać przykre wspomnienia. Są bolesne jak spacer na boso po rozżarzonych kamieniach. Choć nie raz nie doceniam, jakie mnie szczęście spotkało. Przetańczyć z Tobą noc całą chcę, dla mnie jeszcze to mało.
|
|
|
|