 |
jebać toast, oby nam się... heh, sto lat
|
|
 |
popatrz w moje oczy, wiem, że nas już nie ma a ja straciłem uczucia i zacząłem się zmieniać i zacząłem od zera..
|
|
 |
dawno nie czułem się dobrze tu, znowu coś mnie ciągnie w dół
|
|
 |
brak snu stał się rutyną, obecną w moim życiu jak ból i sztuczna miłość
|
|
 |
choremu najciężej jest się przyznać, że jest chory
|
|
 |
Sądzę, że powinnaś dalej żyć tak, jak żyłaś, zanim się poznaliśmy. Czerpać radość ze swoich zajęć. Nie można uwiesić się na szyi drugiego człowieka i podporządkować całego swojego jestestwa jemu. Każdy jest odrębną jednostką, ma swoje nadzieje, plany, marzenia. Możemy kochać, ale nie powinniśmy zapominać,
że każdy jest w stanie żyć bez drugiego.
Co zrobisz, kiedy odejdę?
Albo ty zdecydujesz się mnie opuścić?
Gorzko zapłaczesz i powiesz: Nie mam nic, bo miałam tylko jego?
|
|
 |
we've come a long way from where we began :)
|
|
 |
how could we not talk about family when family's all that we got?
|
|
 |
patrzę w oczy ojca, widzę w nich ból jeszcze, wiem, że starsze oczy widziały już full nieszczęść..
|
|
 |
między mną a Tobą, szukam więzi, wciąż, nieustannie i bez przerwy lecz nerwy.. przez nie czuję się jak pies na uwięzi i zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy
|
|
 |
lojalność i zdrady, coś jak słońce i deszcz, i nie wiesz, czy jesteś poza tym, kiedy jesteś w niej
|
|
 |
and it's hard, the days just seem so dark, the moon, the stars are nothing without you
|
|
|
|