 |
|
nic nie zabolało mnie bardziej jak moment, kiedy palcami zgasił palącą się świeczkę, mówiąc przy tym, że muszę wziąć z niego przykład. szkoda, że kiedy podniosłam pełna gotowości dłoń, uświadomił mnie, że miał na myśli moje uczucia, a nie płomień tej cholernej świeczki, która odbijała się w jego tęczówkach jak na jakimś ckliwym romansidle. miałam ochotę rzucić nią mu w twarz, no ale nawet w takiej sytuacji nie miałam serca oszpecić jego ślicznej buźki.
|
|
 |
|
czekałam na ciebie doskonale wiedząc, ze juz nie wrocic. zupelnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechl mi moj najukochanszy pies, a ja kazdego dnia stalam pod rodzinnym domem, naiwnie go wolajac.
|
|
 |
|
jak narazie to życz mi powodzenia, bo tkwię w beznsesie zwanym miłośc, a miłośc to ściema.
|
|
 |
|
-stary boisz się swojej byłej laski ?! -nie nie jej. -to kogo? -jej przyjaciółki
|
|
 |
|
Im bardziej zboczony chłopak, tym lepsza zabawa. ♥
|
|
 |
|
- Sprawdziła pani sprawdziany? - Nie, mam też innych uczniów. - Zapomniałem zadania domowego.. - DLACZEGO?! - bitch please, mam też innych nauczycieli. / wziuum
|
|
 |
|
- Święty Piotrze, po ile ryb łowisz dziennie? - APOSTOŁOWIE. / wziuum
|
|
 |
|
czekam na cud, w którym moja osoba wkócu wypierdoli cie z mojego serca.
|
|
 |
|
to wspaniałe uczucie, kiedy dostajesz od niego wiadomośc, jedną jedyną wiadomośc i tęsknota juz nie ma zaczenia. zyjesz tym że za tydzien już przyjedzie, i wyściskasz go za wszystkie czasy, za ten czas przez który jeszcze go nie znałaś!
|
|
 |
|
-Waćpanie, udamy się na szlugensa? -Wyborny pomysł milordzie. [?]
|
|
 |
|
wierzę, że kiedyś przez to co przezywam stanę na szczycie mojej góry doświadczen i przechodzącego przez trud dzieciństwa, z wielką dumą i powiem 'tak jest, wygrałam przeszłam przez to wszystko' i to będzie największe zwycięstwo w moim życiu.
|
|
|
|