 |
|
' ta co odeszła... nie wróci... stracony czas, żałujesz.? nie musisz.! co było wczoraj, to przeszłość...stawiam na jutro, postawisz ze mną.? '
|
|
 |
|
' dałam Ci mój cały świat.. najwyraźniej nie jesteś tego wart.'
|
|
 |
|
Razem potrafili wierzyć,
Że nawet najtwardsze Głazy
Potrafią mieć Serce.
Razem umieli śnić na Jawie
Przeobrażając każde
Marzenie w Rzeczywistość.
Razem mogli
Przenosić Góry...
|
|
 |
|
Dziś zostało tylko
Jedno Słowo:
Razem...
Dla niego
To tylko puste Słowo.
Dla Niej
To niewyorbrażalny ból,
Przynoszący zarazem
Ogormną satysfakcję...
|
|
 |
|
Samotność...
I Ona może być
Sprzymierzeńcem...
Czasem brak sił, by mówić,
Czasem trudno słuchać...
Ale zawsze potrafimy
Być sami, zamknięci...
|
|
 |
|
I Ona potrafiła
Odizolować się od świata,
Od złych ludzi, złych spraw...
Nie zapomniała,
Nie przebaczyła-
Bo ileż można?
Nie...
Ale nauczyła się wygrywać
I kroczyć dumnie z
Podniesioną głową.
Bo Ona jest wyżej...
Bo Ona jest ponad to...
|
|
 |
|
- Obudź się, szybko! Obudź się, coś zobaczysz!- krzyczała Opiekunka podczas, gdy Mała przecierała zmęczone oczy.
- Co się stało? Czemu budzisz mnie, wyrywasz ze Snu?
- Widzisz to światełko?
- Tak, ale to zywkła lampka.
- A co się stanie, gdy ją zgaszę?
- Będzie...ciemno?
- Nie!- powiedziała stanowczo Opiekunka. -Sama się przekonaj... - i zgasiła światło...
- Zapal je! Ja nie chcę, żeby było ciemno!
- Właśnie, moja Mała... Człowiek dobry dąży do Jasności, do tego Światła, które gaszą ci Źli...
Żli zaś ciągle tkwią w Ciemnościach, bo w ich sercu Ogień już nigdy nie zapłonie...
|
|
 |
|
Wiadomo jednak powszechnie, Że Anioły obdarzone są Specjalną Mocą. Tak stało się i tym razem. Anioł odnalazł Anioła. Tak, to z Nim chce Wspólnie iść przez Życie...
|
|
 |
|
Czasem potrzebne są zawody,
Bo pomagają nam zrozumieć,
Że nie wszyscy ludzie są dobrzy,
A zło, jakie drzemie w tych
Pustych od środka
Daje Siłę i satysfakcję,
Że my jesteśmy inni,
Lepsi...
|
|
 |
|
Tak, bo czasem i w Głazie
Potrafi bić Serce
Niewyraźnym, słabym rytmem...
Szkoda jednak,
Że owe Serce
To tylko narząd...
|
|
 |
|
Czemu tak się stało?
Potrafili kochać...
Potrafili wierzyć...
Potrafili żyć...
Razem...
Razem, a jednak
Osobno...
|
|
 |
|
' teraz już wiem, że tylko ty znaczysz dla mnie zajebiście wiele. '
|
|
|
|