 |
|
` dostałam od życia gorzką czekoladę z napisem 'oby zawsze było ci tak słodko' . `
|
|
 |
|
` tata mawiał, że jak człowiek pierwszy raz się zakochuje, jego życie nieodwracalnie się zmienia i choćby nie wiedzieć jak się próbowało, to uczucie nigdy nie zginie. `
|
|
 |
|
` bezwstydnie opycham się życiem. chcesz gryza .?
|
|
 |
|
` Uwielbiała dołeczki na jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, jego ciepły głos a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze i jedyne. Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe. `
|
|
 |
|
` wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca. `
|
|
 |
|
` wstała otwierając na oścież okno, wzięła do ręki kubek już zimnej kawy zrobionej koło 2 w nocy. zapaliła papierosa, dusząc się w głębi swoimi emocjami. zapatrzyła się w przechodzącą zakochaną parę . na ogół pewnie by poszła w żałosny płacz i siedziała cały dzień zamknięta w pokoju. wypuściła powoli dym nikotynowy i pełna dumy powiedziała sobie : dość mała. wystarczy. `
|
|
 |
|
Dopiero, gdy skona ostatni motyl w brzuchu i żadna łza nie narodzi się w oczach... Dopiero, wtedy będę miała pewność, że przestałam Cię kochać.
|
|
 |
|
` nie wiedziałam, że potrafię nie krzyczeć, nie przeklinać, nie trzaskać drzwiami, nie płakać na zawołanie. od czterech miesięcy przecież właściwie robiłam tylko to. `
|
|
 |
|
` Bo miłość prosiaczku jest wtedy , gdy się kogoś lubi za bardzo .
|
|
 |
|
` On, mój własny, zwykły student w wielkich spodniach, szerokiej bluzie i czapce, pachnący czarną pumą którą tak uwielbiam z zielono-szarymi oczyma patrzącymi na mnie z miłością i z tym uśmiechem, za który dobrze wiesz, że dałabym się zabić. `
|
|
 |
|
- tak więc zostaliście bez pociechy duchowej . ? - jest wódka.
|
|
 |
|
- tak więc zostaliście bez pociechy duchowej . ? - jest wódka.
|
|
|
|