 |
|
Powiedz mi, jak to jest, gdy wstajesz z rana patrzysz w lustro i czujesz się jak śmieć./pih
|
|
 |
|
-wszystko się pieprzy. pogoda się spieprzyła... wiosną pada śnieg. przypaliłam makaron. mam dzień na marudzenie. i zastanawiam się wiesz, nad tym czy ty mnie jeszcze w ogóle kochasz. -wyszeptałam do słuchawki. -znowu ci się zaczyna 'bez kija nie podchodź'.-stwierdził mój chłopak. -miło mieć w tobie wsparcie.-powiedziałam podnosząc ton. -no dobra, dobra. przyniosą ci ciasto wtedy na pewno poczujesz się lepiej. -powiedział. -i będę gruba...! -dodałam. - gruba i moja. mi pasuje. -wycedził. rozłączając się.
|
|
 |
|
za oknem deszcz. yyy, a ciebie u mnie nie ma.
|
|
 |
|
-ty nadal śpisz z miśkiem.? -zapytał. -tak. śpię.-odpowiedziałam. spojrzał na mnie zdziwiony. -hmmm.-wymruczał pytająco. -dlatego, że jesteś daleko. dlatego, że miś zastępuje mi ciebie.-wyszeptałam. -ale on jest mniejszy.-dodał tylko dlatego żeby mnie wkurzyć...
|
|
 |
|
nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania... ale na każde dotyczące jego, odpowiedziałabym bez większego problemu.
|
|
 |
|
bo najlepiej czuje się przy tobie. może właśnie dlatego powinniśmy się częściej spotykać...
|
|
 |
|
Minęłaś się z powołaniem, ale nie martw się pomogę Ci, pod którą latarnię Cię podwieźć?
|
|
 |
|
Co byś zrobił wiedząc ,że jutro nas nie będzie?
|
|
 |
|
Kiedy już staniesz w moich drzwiach i będziesz przepraszał i obiecywał ja kulturalnie powiem żebyś się przesunął w bok ,bo nie chcę Cię uderzyć drzwiami podczas zamykania.
|
|
 |
|
Twoje mądre miny nic nie dadzą, każda wie ,że to prowizorka.
|
|
 |
|
Kończę z tym profilem. :) Dziękuję wszystkim cierpliwym człowieczkom, którym chciało się czasami poczytac moje wpisy. ;)) Koocham Was wszystkich. ;d Teraz jestem pod nazwą: kwestiaprzyzwyczajenia. Bye. ;**
|
|
 |
|
to Nasze zachowanie jest chore. nie wiem czy to forma sprawdzenia swoich nerwów, czy najzwyczajniej w świecie wzajemne olewanie się - ale skoro chcesz, to proszę bardzo - ja wytrzymam, bo jak się uprę to nie ma mocnych. a Tobie życzę powodzenia, bo nie wyjdzie z tego nic dobrego - raczej gorszego, i to na Twoją niekorzyść. / veriolla
|
|
|
|