 |
|
i coraz częściej zdarzają się takie dni jak dziś-budzę się z myślą, że wcale nie chce żyć. /karolinajestem
|
|
 |
|
i jednego jestem pewna- kiedyś wrócisz. na pewno. zawsze wracałeś. teraz też tak będzie. w końcu zatęsknisz.. /karolinajestem
|
|
 |
|
tylko jedno pytanie nie daje mi spać w nocy- dlaczego? dlaczego tak mnie ranisz?.za co?.. /karolinajestem
|
|
 |
|
i to dziwne, że ciągnie mnie do tego cwaniaka z paczką fajek w dłoni, niż do faceta, który co spotkanie ma dla mnie czerwoną róże../karolinajestem
|
|
 |
|
i gdy przechodząc koło Ciebie, Ty spuszczasz głowę na mój widok mam tylko jedno w głowie- tą cholerną satysfakcję, że wygrałam. wygrałam z Tobą. /karolinajestem
|
|
 |
|
możesz mnie nienawidzić, możesz wyzywać mnie od najgorszych szmat na świecie. tylko mam jedną prośbę.jak taka odważna jesteś to mała, mów mi to prosto w oczka../karolinajestem
|
|
 |
|
i pamiętam Twoja przerażoną twarz, kiedy zobaczyłaś mnie jak siedzę pod kołdrą i dławię się płaczem. nie mówiłaś nic. usiadłaś obok mnie, przytuliłaś i zmieniałaś chusteczki. milczałaś. dobrze wiedziałaś, że tylko tego mi teraz potrzeba. zawsze rozumiałyśmy się bez słów. / karolinajestem
|
|
 |
|
-a co jeśli, któregoś dnia mnie przy tobie zabraknie.? nie będzie mnie pod rękę. nie przyjdę za parę minut. i nie będę przy tobie kiedy będzie na prawdę źle. nie będę się odzywać. pisać, dzwonić ani nic... co jeśli zostawię cie tak po prostu samego... co wtedy... co zrobisz.?-zapytałam patrząc na jego twarz, która z każdym moim słowem przybierała kształt maski. był zdenerwowany. odstawił kubek, który trzymał przez dobrych parę minut przy ustach. spojrzał na mnie. -po tych serialach co ogląda moja babcia uznaje, że powinienem mieć depresje.-powiedział z uśmiechem. widząc moją minę spoważniał... wziął głęboki oddech i kontynuował. -nie wiem co bym zrobił...-powiedział. przez chwile siedzieliśmy w ciszy. podeszłam do niego... siadając na kolanach patrzyłam mu w oczy. świecące iskierki były przepełnione bólem. -nie zobaczyłabyś mnie. a na pewno nie w tym życiu. -wyszeptał wtulając twarz w moje ciało...
|
|
 |
|
tylko Ona jest zawsze. tylko Ona poświęca mi swój czas i nerwy. tylko Ona spędzi ze Mną cały dzień pijąc tanie wino, bo akurat mam taki kaprys. tylko Ona potrafi ogarnąć moją psychikę. nie zostawi Mnie, wiem to. Ona. moja przyjaciółka. jest cudowna. / n4m
|
|
 |
|
jako jedyny wiedział kiedy kłamie... potrafiła oszukać wszystkich. a on czytał z niej... nie umykało mu każde najdrobniejsze kłamstwo... nic mu nie umykało.
|
|
 |
|
a ona jak głupia wierzyła, że jej wymarzony książę nie zrobi żadnych głupstw...
|
|
 |
|
pij sobie ile chcesz. nawet pal jeśli tego potrzebujesz... ale do cholery nie przymilaj się do tych lasek... tego nikt nie umie wytrzymać. i nie masz prawa akurat tego ode mnie żądać...
|
|
|
|