 |
|
Ja tylko znów chcę cię mieć przy sobie...
|
|
 |
|
I znów nie ufasz mi
I nic nie jestem wart
I nie wierzysz w żadne moje słowo.
|
|
 |
|
Zatrzymaj się na czas,
Dobrze zastanów, zanim coś powiesz
I z siłą najcięższych dział tym jednym słowem
Cały nasz świat zetrzesz w pył.
I dzieli nas już najlitsza ze ścian.
|
|
 |
|
Oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne
I jeśli jeszcze kiedyś ich spotkasz,
pozdrów ich proszę i powiedz, ze szkoda mi ich
|
|
 |
|
coś pękło, kiedy przyszła codzienność, i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol
|
|
 |
|
to smutne. zabiła ich ulica i miłość i przez to nic już nie będzie jak było
|
|
 |
|
powyżej brody, poniżej nosa.
miejsce na całus i papierosa
|
|
 |
|
Zanim ktoś podszepnie jej, że najwyraźniej wart nie byłeś,
choć zawsze wierzyłeś...
|
|
 |
|
Biegnij za nią ile tchu, bo ona chce abyś ją dogonił,
nim wszystko zapomni.
|
|
 |
|
Nie sposób dla siebie tylko żyć.
|
|
 |
|
Łatwiej Ci wyjechać, kiedy masz
pewność, że zobaczysz czyjąś twarz
wytęsknioną, kiedy wrócisz.
|
|
 |
|
Nie umiałabym nazwać takich chwil,
gdybyś mnie co dzień nie uczył ich.
|
|
|
|