 |
|
słuchaj, nigdy nie miałem złych intencji, ale ranią mnie i ja muszę też ich.
|
|
 |
|
w chuj było tych spraw złych, czuć było strach i w chuj było tych spraw złych.....
|
|
 |
|
everybody wants a flame, but they don’t want to get burnt and today is our turn -days like these lead to nights like this lead to love like ours, you light the spark in my bonfire heart...
|
|
 |
|
Podchodzę do Ciebie. Łapiesz moją dłoń i przyciągasz mnie do siebie. Kładę głowę na Twojej klatce piersiowej, najwygodniejszej poduszce na świecie. Usypiam słuchając najpiękniejszej kołysanki. Bicia Twojego serca. Wiem, że czuwasz. Oglądasz telewizję, ale cały czas nerwowo zerkasz na mnie. Sprawdzasz, czy na pewno oddycham. Twoja obecność mnie uspokaja. Serce bije zdrowym rytmem, a oddech jest płynny. Emocje opadają. Zasypiasz. Budzą nas promienie słońca. Wstaję pierwsza i odpalam papierosa. Taki prywatny poranny rytuał. Przyglądam się Tobie. Czy to naprawdę możliwe? Czy Bóg zesłał na Ziemię Anioła? Śpisz z uśmiechem na ustach. Dotykam Twoje, wystające obojczyki i podziwiam ciemną karnację, o której od zawsze marzę. Jesteś taki piękny. Wiem, że to nieodpowiednie słowo dla określenia mężczyzny, ale taki jest fakt. Przystojny w Twoim wypadku to za mało. Budzę Cię pocałunkiem. Troszkę się denerwujesz. Kocham patrzeć jak się złościsz. Jest idealnie. Tylko ja, Ty i nasza prywatna cisza.
|
|
 |
|
everyone, I say, deserves a chance to make up for their mistakes, and my biggest one was to let you go, I'm gonna do whatever it takes, baby hey, come back in my world now, cause lately it's been kind of lonely.. baby, I've got to be honest, that maybe, I can't live without you:)
|
|
 |
|
odpływam i chyba jestem w niebie /M♥♥♥♥♥
|
|
 |
|
całujesz mnie, robisz to nawet fajnie, cucisz mnie, budzę się, zmartwychwstaję, podnoszę się, Ty nie przestajesz, cały świat jak w kolorach tęczy, mieni się, staje czas i znikają lęki ♥
|
|
 |
|
Bądźcie szaleni, ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi. A teraz skupcie się na tej róży i pozwólcie, by objawiło się wasze prawdziwe Ja.
- Co to jest prawdziwe Ja? - zapytała Weronika.
- To kim jesteś, a nie to, co z ciebie uczyniono...
|
|
 |
|
niektórych bardzo boli fakt, że sobie radzę.
|
|
 |
|
przyzwyczaj się bo będzie w chuj upadków
|
|
 |
|
Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło. I smucą tym co Ci się udało. Zauważyłeś?
|
|
|
|