 |
|
kolejna impreza. znów zalana bania i następna puszka lecha w ręku. rozbawionymi oczami obczajam ludzi , którzy tam przybyli. pod ścianą doglądam Jego. stoi z piwem rozmawiając ze swoimi kumplami. w końcu przyjaciel wyciągnął mnie na parkiet, czułam tylko przeszywające mnie spojrzenia tych szmat i widok Jego oczu w naszą stronę. rozbawiona wygłupiałam się na środku parkietu zwracając na siebie szczególną uwagę. w pewnej chwili ktoś objął mnie z tyłu w pasie, ciepło Jego dłoni i gorąc ust nie pozwoliła mi się odwracać. jedyne na co zdobyłam się zrobić, to silnie uderzyć Go łokciem w brzuch, do tego stopnia aby przyklęknął na ziemi. ' cierpienie nie jest przecież niczym strasznym, kochanie ' wyszeptałam mu do ucha, oczami robiąc minę na znak ' pamiętasz te słowa ? ' ./ yezoo
|
|
 |
|
Ymmm...czego pragnę na dzień dzisiejszy? Powtórzyć trzecią klasę... Wzmocnić moją galerię zdjęciową o drugie tyle tak, aby w taki dzień jak dziś móc być z tymi wszystkimi ludźmi w jednym czasie, mimo ich nieobecności...ja prdl...Za szybko to wszystko.../blablaxoxo
|
|
 |
|
-Tatoo, czym się różni mężczyzna od kobiety? -Widzisz synku, u mnie, męzczyzny, rozmiar nogi to 45, a u mamy 36. Tak więc widzisz, między nogami rożnica./niepowtarzalnaaa
|
|
 |
|
Czy to na prawde zajebiście jest być aż tak żałosnym? Może kiedyś spróbuje by być na poziomie // happysad_
|
|
 |
|
Własny czubek nosa to nie wszystko. Wychyl się i spójrz, co przed Tobą. Może warto. // happysad_
|
|
 |
|
. Uśmiechała się na samą myśl o nim , jednak udawała , że nie jest dla niej nikim ważnym . Tęskniła każdego dnia , skrywając wszystko głęboko w sobie . | love.oh.love
|
|
 |
|
[cz2] -Głuptasie! Nie ma żadnej innej! Pamiętasz jak mówiłem Ci, że nienawidzę chodzić w garniturach, krawatach...? -No tak ale co to zmienia?!-Dlatego nigdy nie uczyłem wiązać się krawatu...Ta dziewczyna trzymająca ręce na mojej szyi dziś w pokoju to moja siostra, która wiąże krawat największemu dupkowi na świecie! Który nawet tego nie potrafi! Ale wiedz że kochane mi bardzo dobrze wychodzi...Bez Ciebie nie potrafię zrobić niczego. Proszę wróć do mnie!-Rzeczywiście jesteś prawdziwym idiotom...Ale ja też Cię kocham najbardziej na świecie! /blablaxoxo
|
|
 |
|
[cz1]Przechodziła obok jego domu...rzadko to robiła, gdyż sprawiało jej to ogromny ból. Zobaczyła zapalone światło w jego pokoju...W środku widać było dwa cienie...patrzyli na siebie...ona wtulała się w jego szyję. Gdy jego twarz zaczęła zbliżać się do tamtej, nie mogła dłużej patrzeć...odwróciła wzrok, przyspieszyła kroku, łzy mimowolnie napływały do oczu...czuła się taka poniżona...nagle ktoś chwycił ją za rękę i zatrzymał. Stój! Musimy porozmawiać. Miał ubraną koszulę i krawat, do tego jeansy i bukiet kwiatów w ręku...jej ulubionych...wyglądał uroczo. Zauważyła, że włożył krawat, który kiedyś mu kupiła. Nie rozumiała nic, poddała się chwili. Stanęła i zaczęła słuchać. -Byłem ogromnym idiotą, proszę przebacz mi! Nigdy nie chciałem się z tobą rozstać! Kocham Cię! Za długo czekałem...straciliśmy tyle wspólnych chwil, nie chcę aby to nadal trwało...-Co ty gadasz?! Przed chwilą widziałam cię z tamtą...Wiesz jak się czułam! Gdy się razem przytulaliście.../blablaxoxo
|
|
 |
|
Nie przyszło Ci nigdy do głowy, że z kobietami jest jak z łyżeczkami?
Plastikowa, płaska i pusta w środku nadaje się tylko do lodów... - O_O rozwaliło mnie to :D
|
|
 |
|
(cz2)-Nie!...ym znaczy tak tylko chciałem zapytać:) [gadam jak jakiś idiota..]
-to dobrze [...jak on się pięknie uśmiecha! No pocałuj mnie wreszcie!...]
-Już późno...może odprowadzę Cię do domu?? [Znowu coś palnąłem...Przecież ona mieszka ulicę z tond...
-Nie może jakoś sobie poradzę:) To w końcu parę kroków[Nie zniosę tego dłużej! Nie mogę z tobą tak rozmawiać zwyczajnie.... chcę cię przytulić, całować, trzymać za rękę....]
-Dobra spoko;) Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy:) [proszę nie odchodź!...]
-Kiedyś na pewno:) To do zobaczenia;)) [już zapomniałam jak smakujesz...nie chcę odchodzić...kocham cię!]
-[Boże jak ja ją kocham!...]
-[No odwróć się! Podejdź, pocałuj i powiedz; zacznijmy od nowa...]
-[Znowu nie miałem odwagi...Niech tylko będzie szczęśliwa]
-[Nie odchodź. Jesteś moim szczęściem!]
-[Kocham Cię]
-[Nigdy nie będzie nikogo... Potrafię kochać tylko Ciebie....]
-[Ty idioto! Znowu pozwoliłeś jej odejść...]/blablaxoxo
|
|
|
|