 |
|
Inna miała być codzienność
Nasza wielkość miała iskrzyć
|
|
 |
|
Rozmawiamy ze sobą coraz mniej, siebie chciwi
jakby ktoś pomiędzy nami porozstawiał szyby
|
|
 |
|
Te kilka słów może być droższe niż pieniądze
Słodsze niż cukier i coś, na co dzisiaj mam ochotę
Może być lepsze niż jutro i pojutrze
Chcę je tylko usłyszeć, a potem mogę umrzeć
|
|
 |
|
Trzymam cię mocno za rękę idąc przez tłum nieznajomych
nie możesz się już zgubić, nie ma mowy
|
|
 |
|
Kilka słów ma większą wartość niż diamenty, które są wieczne
Kilka ostatnich kroków z tobą przejdę
|
|
 |
|
to nie problem miłości, przecież bólu też nie czujesz już w ogóle, już nie czujesz nic
|
|
 |
|
Jesteś wspaniałym człowiekiem. Moim ulubionym. Ale od czasu do czasu bywasz prawdziwą pizdą.
|
|
 |
|
Gdy trzymasz mnie za rękę
To nawet w starej ładnie mi sukience.
|
|
 |
|
Ideału nie szukam, ale idioty też nie.
|
|
 |
|
Twój problem polega na tym, że czasami doszukujesz się drugiego dna w zwykłych zdaniach.
|
|
 |
|
a kiedy mamy wolne to lubimy się zabawić
lubimy dobry seks, lubimy wypić i zapalić.
a kiedy zostajemy sami żyjemy marzeniami.
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów. A ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów.
|
|
|
|