 |
|
mam wrażenie, że moje życie to ruiny, powoli sypiące się u moich stóp. za każdym razem podnoszę nowo upadłą część, próbując zapełnić powstałą pustkę, jednak to nigdy nie będzie wyglądało jak nietknięta konstrukcja. może inni nie widzą zmian, ale ja zawsze będę wiedziała, że właśnie w tym miejscu zniszczone zostały fundamenty, na których powstało podobieństwo poprzedniego istnienia, jednak już nie tak solidne. słyszysz? to dźwięk rozpadającej się egzystencji. dźwięk bólu, cierpienia i przegranej. szczęśliwi tego nie rozumieją. patrzą i szepcą „dlaczego płacze? przecież jej oczy wciąż mają tę samą barwę. włosy nadal posiadają dar wydobywania z siebie blasku w połączeniu z mocą słońca. jej usta wcale się nie zmieniły, wciąż mogą tworzyć ten sam uśmiech”. mylą się. wszystkie organy w moim ciele uległy samodestrukcji. nie jestem już człowiekiem, choć wciąż oddycham. wciągam w płuca ból dnia codziennego. a serce? to tylko element gruzowiska, zwanego życiem.
|
|
 |
|
przeszły mnie dreszcze pomyślałem, że nie ma mnie bez Ciebie.
|
|
 |
|
,, Nie widzę go, chociaż przechodzi: mija, a dostrzec nie mogę.. '' k.H
|
|
 |
|
,, Skromny byłby początek, lecz koniec byłby wspaniały..'' k.H
|
|
 |
|
,, Zginę. Nie będę żył wiecznie. Zostaw mnie - dni me jak tchnienie.. '' k.H
|
|
 |
|
I może dobrze, że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
|
W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia
|
|
 |
|
I jeśli Twoje miejsce jest niezapisane jeszcze
To idź przed siebie i patrz w przyszłość - sercem
|
|
 |
|
Narysuj okrąg cyrklem, potem odręcznie dołóż uśmiech
Nie rysuj oczu, one zazwyczaj są smutne
|
|
 |
|
Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek
Móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie
|
|
 |
|
I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania
I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas
|
|
|
|