 |
|
Przybliżyła twarz do jego twarzy. Poczuła ustami miękkość skóry na jego policzku, delikatność tak bardzo nie pasującą do jego wyglądu. Przyszła jej do głowy absurdalna myśl, że to nieprawdopodobne, by tak wysoki, kanciasty mężczyzna miał tak niesłychanie delikatne policzki. Nie pocałowała go, tylko trwali w bezruchu. Ona chłonęła jego zapach, dotyk. Na zawsze, na wypadek gdyby na następne spotkanie musiała czekać kolejne długie miesiące. W tym ułamku sekundy zrozumiała, że znalazła swoje miejsce na ziemi i że chce pozostać tam na zawsze.
|
|
 |
|
Obserwujesz mnie przez całe popołudnie, masz nachalne spojrzenie i rozczulający bałagan na głowie. Przy Tobie czuję się znowu jak dzieciaczek. Lubisz moje niesforne loki, niby przypadkiem dotykasz mojej twarzy.
|
|
 |
|
Słuchałam go i się wstydziłam. Najnormalniej w świecie się wstydziłam. Swojego smutku i problemów, które nagle okazały się banalne.
|
|
 |
|
Z pewnością nie wie, jak bardzo jego zachwyt nad życiem pomógł mi znaleźć nowy sens w moim.
|
|
 |
|
Tylko tęskniąca kobieta zrozumie drugą tęskniącą kobietę. Jej pobudki o 3 nad ranem, jej dwa kubki z zaparzoną herbatą i milion pocałunków na Twoim zdjęciu.
|
|
 |
|
W pierwszym okresie naszej znajomości nie wiedziałam zbyt wiele o jego przeszłości, nie byłam też na tyle mądra, by zrozumieć wszystko, co w nim zauważyłam.
|
|
 |
|
Pozwolił jej zasmakować życia jakiego bez niego nigdy by nie doznała.
Dał jej radość, wolność, szacunek,bezpieczeństwo,mądrość i przede wszystkim miłość. Dał jej poczucie dojrzałości, którego pragnęła.
Otworzył przed nią swe serce.
|
|
 |
|
...kobiety najbardziej przywiązują się do mężczyzn, którzy potrafią ich słuchać, okazywać im czułość i doprowadzać je do śmiechu...
|
|
 |
|
Od tygodnia wyliczała dni do ich spotkania, układała scenariusz, w którym nie było mowy o jakichkolwiek komplikacjach, wszystko miało iść po jej myśli, jednak nie przewidziała, że w ten upragniony i wyjątkowy dla niej dzień dostanie wiadomość 'Przepraszam, nie dam rady dzisiaj'.
|
|
 |
|
Najbardziej lubiła siadać na schodku, i patrzeć przed siebie. Kiedy tak siedziała, ciepła herbata ogrzewała jej dłonie, a wiatr delikatnie muskał jej twarz myślała o tym, jak przecudownie by było, gdyby On był obok.
|
|
 |
|
To już nie ta sama dziewczyna , która jeszcze miesiąc temu nosiła prawdziwy uśmiech , patrząc na niebo nuciła melodię jakiejś miłosnej piosenki a oczy były duże i roześmiane niczym u małej dziewczynki...
|
|
 |
|
Mam niesforne włosy, które czasem wyglądają jakby ktoś je specjalnie rozczochrał, wiem, że moje oczy nie są tak piękne jak dwa jeziorka w których odbija się księżyc. Zdaje sobie sprawę, że moje usta nie są tak pełne i czerwone jak usta dziewczyny z okładki playboya. Moja figura także nie jest ponętna i kusząca, a ja nie jestem urocza i zabawna. Gdy się uśmiecham w moich policzkach nie tworzą się urocze dołeczki, a gdy się smucę nie wyglądam niewinnie. Nie jestem tak słodka, że chciałoby się mnie schrupać, ani tak piękna, że nie jeden chciałby oprawić mnie w ramkę, ale czy to są powody żeby mnie nie kochać?
|
|
|
|