 |
|
Nienawidzę wielu rzeczy. Nienawidzę, gdy telefon dzwoni natarczywie co pół godziny, ale Twoje imię nie błyszczy na wyświetlaczu. Nienawidzę herbaty oziębionej łzami. Nienawidzę, gdy burdel w mojej głowie jest większy niż w szafie. Nienawidzę wielu rzeczy związanych z mężczyzną, którego kocham.
|
|
 |
|
Złamałeś mi serce. Obdarzyłam Cię miłością, a Ty cisnąłeś mi ją z powrotem w twarz. Teraz będę do końca życia lgnąć do bezpiecznych, nudnych facetów, których tak na prawdę nie kocham, a uciekać od tych, na których mi zależy. Dziękuję.
|
|
 |
|
Kochał ją w trampkach , pożądał w szpilkach , ubóstwiał na boso .
|
|
 |
|
To okropne, kiedy tęsknie za nim całą sobą, a on milczy i tylko czasami sobie o mnie przypomni. A ja nic nie mogę z tym zrobić przywiązana do Niego uczuciem.
|
|
 |
|
Czasem oburzam się jak małe dziecko, tupię nogami, płaczę, krzyczę i rzucam telefonem w ścianę rozpaczając nad żałosną treścią moich sms'ów do Ciebie. Ale potem zdaję sobie sprawę, że nic nie zmienię. Nie pokochasz mnie. Potem zachowuje stoicki spokój. Jestem w końcu kobietą - umiem udawać lepiej niż ktokolwiek inny.
|
|
 |
|
Nie muszę ubierać przepięknych sukienek i gustownych bucików. Nie potrzebuję 37 kosmetyków na twarzy. Nie chcę zalotnych spojrzeń nieznajomych mężczyzn. Chcę jego spojrzenie, a ono jest pełne miłości nawet, gdy noszę sprane jeansy i rozciągnięty sweter.
|
|
 |
|
Leżę na podłodze pustego mieszkania i gapię sie w biały sufit. Mam włączoną muzykę, która zawsze sprawiała mi jakąś tam przyjemność w chwilach... No właśnie, myślę w jakich? To nie smutek, nie radość, nie żal za czymś, to, też nie najzwyklejszy dołek. Coś dziwnego po raz kolejny, coś czego nigdy w sobie nie potrafiłam zdefiniować.
|
|
 |
|
Jeśli wydaje Ci się, że inne ramiona są dla mnie wygodniejsze, chyba zapomniałeś jak bardzo pasuję do Twoich...
|
|
 |
|
Jeśli po jednym nieodebranym przeze mnie telefonie zrezygnowałeś, oznacza to, że właściwie Ci nie zależało, lub nie miałeś niczego ważnego do powiedzenia.
|
|
 |
|
Kiedyś zrozumiesz, że właśnie wtedy gdy powiedziałam " Wybieraj, uszanuje Twoją decyzję " miałeś wybrać inaczej, ale cóż to nastąpi dopiero kiedyś... Kiedyś to ja już zapomnę.
|
|
 |
|
Dziękuję za każdy dzień u twego boku, za każdą godzinę szczęścia, minutę ciszy, sekundę tęsknoty i za wieczność miłości. Dziękuję za każdy namalowany uśmiech, każdą osuszoną łzę, za każde nieporozumienie, bo to właśnie one nauczyły mnie wyrozumiałości i naprawiania błędów, bo właśnie kłótnie i zgody nauczyły mnie miłości. To z Twoją pomocą wykorzystywałam nową szansę na lepsze jutro i to z Tobą przemierzałam kilometry szczęścia. To u Twego boku gubiłem cierpienie tańcząc w deszczu łez.
|
|
|
|