 |
|
Są sprawy z którymi jesteś sam nawet gdy chcą ci pomóc. Obawy, których nie wytłumaczysz, choćbyś chciał nikomu.
|
|
 |
|
Kochałam Cię i nadal kocham tak mocno, że wszyscy zauważyli, oprócz Ciebie.
|
|
 |
|
Powinieneś kurwa klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypać ją wszystkim co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko żeby czuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem kiedy ona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem to ona nadal patrzy na Ciebie z tą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją osobę, a nadal ma wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła, nawet kiedy policzkami płynęły potoki łez, bo znowu odpierdalałeś. Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona. Doceń to. To jest Twoja szansa żeby wszystko naprawić. / esperer
|
|
 |
|
Sama sobie kiedyś wpierdolę za tą naiwność. / lovedistance
|
|
 |
|
Brakuje mi tych wieczorów, tych rozmów do drugiej, tego jak płakałam ze śmiechu. Krótko mówiąc: Brakuje mi Ciebie. / lovedistance
|
|
 |
|
Wiesz, ludzie cały czas od Ciebie wymagają, żebyś była jakaś tam. Masz się trzymać, masz nie płakać, masz zapomnieć w tydzień, bo i tak był chujem. Masz ruszyć na przód, mimo tego, że zostawiłaś serce w tyle. Ludzie stawiają Ci wysoką poprzeczkę, bo sami nie muszą jej przekraczać. Ciągle tylko słyszysz o tym,że powinnaś się więcej uśmiechać, że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą, bla, bla, bla, wielcy znawcy tematu. Pierdol to. Nie bądź jakaś tam. Jeśli w tej sekundzie nie chcesz istnieć, nie istniej. Nie spełniaj czyiś oczekiwań. Przeżyj to po swojemu, posklejaj serce, jeśli chcesz, zostanę tutaj z Tobą, bez oczekiwań. / esperer
|
|
 |
|
Znów Cię widzę i choć uśmiechasz się w moją stronę, i idziesz w moim kierunku, i dotykasz mojej dłoni, i jesteś tutaj, tak bardzo blisko mnie, to pragnienie posiadania Ciebie staje się tak wielkie, że wczorajsza chęć zapomnienia o Tobie okazuje się najgłupszą rzeczą o jakiej mogłam kiedykolwiek pomyśleć. Mówisz do mnie, a ja tak bardzo chcę Cię posłuchać, i znów się uśmiechasz, a ja zaniemówiłam, stoimy tak blisko siebie, a ja nic nie mogę z tym zrobić. I pytasz o moje plany na weekend, i nie wiem jak odpowiedzieć, że bardzo chciałabym spędzić ten czas z Tobą. I wysiadasz, znów dotykasz mojej dłoni, oczarowujesz uśmiechem, znów zostawiasz serce przepełnione nadzieją. I nadal nie ma nas, nie istniejemy, kolejny raz zmarnowałam szansę na zbudowanie czegoś pięknego. I żałuję, i płaczę w myślach, i chcę byś był, i kochał. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Wybierz go i spróbuj traktować mnie jako kogoś: kto nie jest ważny, kto nie ma wstępu do Twojego życia, kto by za ciebie nie zabił, kto nie może się odezwać, kto nie planował wspólnej przyszłości, kto nie modli się o Twoje zdrowie codziennie, kto nie cieszy się jak debil kiedy cię widzi, kto oddałby za ciebie życie, kto nie jest słaby, kto cię nie potrzebuje, kto nie daje ci poczucia bezpieczeństwa, kto nie marzy o Twojej miłości, kto nie chciał mieć z tobą dzieci, kto cię nie kocha, Jeśli w to uwierzysz będzie dla ciebie lepiej, Powody? Bądź szczęśliwa, Przeze mnie umrzesz, Kocham cię nad życie i chcę twojego dobra, Będzie dla ciebie lepszy, Jestem słaby. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
Nie znasz mnie, więc nie oceniaj, Twoje słowa? Szanuję, ale wybacz, nic nie zmieniasz. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
Siedzieliśmy na mostku, Dookoła na plaży wiele osób, ale na nim byliśmy sami, Wiał letni wiatr, który rozwiewał jej włosy, Te wspaniałe blond końcówki delikatnie łaskotały mnie po twarzy, Uśmiechała się lekko i co chwilę zatapiała usta w moich wargach, Złapałem jeden kosmyk i wciągnąłem jej zapach przymykając oczy, Tak pachnie szczęście - pomyślałem, ale powiedziałem z lekkim uśmiechem - Jesteś moja, wiesz? Przytuliła się mocno, a ja mogłem się cieszyć jej bliskością, Idealnie pasowała do moich ramion, Byłem dla niej wykuty w skale wieczności - wiecznej miłości, Jej szept wyciągnął mnie z zamyślenia - Moje szczęście - szeptała, a ja odpowiadałem - Tylko Twoje, już zawsze, Fajnie było czuć ją blisko, Dużo wtedy spacerowaliśmy, a ja czułem, że tak mogłoby być wiecznie, a mi nigdy by się nie znudziło, Wspólne plany i marzenia okazały się być tylko moimi. To naprawdę zabolało. Zrozumiałem dopiero niedawno, że tak jest lepiej. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
"Skurwiel, kutas, gnojek, idiota, dupek, fiut, menda." Nazywajcie mnie jak chcecie, lata mi to. I tak jestem kimś dużo lepszym niż możecie oczekawiać po każdym innym. Bo kiedy się do mnie kleicie, a ja was odpycham, nie jestem w porządku tylko wobec swojej dziewczyny - jestem w porządku wobec samego siebie. I chcecie być sukami, które kleją się do zajętego? Wyświadczam wam w chuj przysługę. Lubicie skurwieli, jestem nim wobec każdej. Taki mam sposób bycia, tego się nauczyłem. Zawsze mam rację. Wiecie co to zmienia? Miłość do niej. Nie rozumiem dlaczego tak się kłócimy. Niby sobie to jakoś tłumaczę, ale nie wiem kompletnie. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
Mam świadomość, że był dla Ciebie idealny, najlepszy, był wszystkim czego ci potrzeba, Bo kiedy mówisz o nim jesteś jakby bardziej zadowolona z własnych słów, Może właśnie lepiej brzmią, kiedy mówi się o kimś, kto jest dla nas tak wspaniały, Wiem doskonale, że mogę cię stracić, bo to twoja bratnia dusza, Nie mogę się do niego porównywać, bo jestem dużo gorszy i będę musiał żyć ze świadomością, że nie dorastam mu do pięt, Na początku uważałaś,że jesteśmy podobni, Chyba cholernie cię zawiodłem pod tym względem, Nie jestem nawet w 1% tak dobry jak sądziłaś, Mam tylko nadzieję, że będę mógł sprawiać, że będzie dobrze, że będziesz szczęśliwa, bo tylko to się dla mnie liczy. / maxsentymentalny
|
|
|
|