 |
|
Może nie umiem Ci tego udowodnić na każdym kroku, może nie jestem taka jak sobie wymarzyłeś, ale strasznie Cie potrzebuje, wiesz ?
|
|
 |
|
I podziwiam Cię za to, że potrafiłaś cały ten cholerny świat obdarować miłością płynącą z Twego maleńkiego serduszka.
|
|
 |
|
stałam sobie z koleżanką pod klasą, kiedy zobaczyłam że po drugiej stronie korytarza stoi ta 'jego' suka i płacze. podeszłam do niej i bardzo kulturalnie zapytałam ' co, przelizał cię i spierdolił ?' ona popatrzyła na mnie oczami pełnymi łez, ja dodałam tylko ' oj jakaś ty biedna dziecinko ' po czym zaczęłam się śmiać, podeszła do mnie koleżanka klepnęła ją w ramię mówiąc 'będzie dobrze suko'. do oczu tej laski napłynęło jeszcze więcej łez niż przedtem, tak dużo że nie mogła ich pohamować. spływały jej po policzku, a my z kumpelą stałyśmy i się śmiałyśmy, i wcale nie było mi żal tej małej. zabrała mi go - niech cierpi.
|
|
 |
|
Miłość - to przyspieszone bicie serca i te dwie iskierki w oczach..
|
|
 |
|
dostała sms była szczęśliwa, że w końcu się odezwał jednak kiedy zobaczyła jego treść zwyczajnie się rozpłakała i rzuciła telefonem w ścianę. który rozpadł się na części tak szybko, jak rozpadło się jej szczęście.
|
|
 |
|
... 3 nad ranem, telefon... -zbieraj się! pakuj w walizki najważniejsze rzeczy i wyjeżdżamy! będę za 5 min! -Co?! -no nie zrozumiałaś mnie?! jedziemy już, teraz, zaraz. Masz 5 min... no dobra 15.. na zrobienie makijażu. I jestem u ciebie. -Ale gdzie? Sami? Na ile? -Na długo... będziemy sami z samochodem czyli nie sami.. a gdzie to tam gdzie będziemy. No to jak? -Ok.. .. po piętnastu minutach... -Gotowa? -Tak... -Biorę walizki a ty wsiadaj do samochodu. ...wsiadła i zawiózł ją.. zawiózł w magiczne miejsce, tam na wschód słońca... tam na molo gdzie się poznali, tam opowiadał jej jak bardzo ją kocha, tam mówił że jest jedyna. Całował. -dzisiaj mija rok.. rok jak jesteśmy razem. -Ale ostatnio.. -Ostatnio było. Wiem przepraszam... poprawię się. - Znowu to. Za tydzień dalej będzie to samo! -nie... uwierz mi zaufaj; *** ....2 tyg potem... -to koniec. wszystko nam się sypie nie dam rady dłużej odchodzę. -ufałam....
|
|
 |
|
Zawsze jest ktoś kto pomimo wszystkiego jest z Tobą. na amen, jest od tak.Kocha cię pomimo i wbrew.Czeka aż powiesz coś bezsensu byle by się z Tobą śmiać.Uśmiecha się tylko po ty by zobaczyć twój uśmiech.Siedzi z Tobą,chodź wcale o niczym nie gadacie,ale liczy się to że jesteście razem.Nie słyszysz go,ale wiesz ze jest obok.I choćby coś się teraz stało , poszedłby i oddał za Ciebie życie.Nie zastanawiałby się wcale,Ty zrobiłbyś to samo.I on to wie doskonale , bo przyjaciel jest na amen.
|
|
 |
|
moje szczęście ma zniewalające oczka i słodki uśmiech. ;***
|
|
 |
|
Pierdolenie innym o tym, że wystarczy uwierzyć we własne siły, wstać z łóżka i uśmiechnąć się szeroko by było dobrze było, jest i zawsze pozostanie tylko pierdoleniem. Jednak owo właśnie 'ciepłe słowo' jednak nam pomaga. Bo jeśli ktoś przychodzi do nas i nam to wszystko mówi to czujemy się ważni. Kiedy czujemy się ważni oznacza to, że jednak komuś na nas zależy. Owo poczucie przynależności do czyjegoś serca, bo jak inaczej nazwać związek ludzi, którzy są dla siebie wsparciem, sprawia, że czujemy się lepiej i potrafimy uczynić to co wydawało się dla nas niemożliwym do zrobienia. Co takiego? Ano, uwierzyć we własne siły, stanąć i szeroko się uśmiechnąć.
|
|
 |
|
Zasznurowane Usta, Zaciśnięta Pięść
|
|
 |
|
środkowy palec ziomuś zawsze w gotowości.
|
|
 |
|
On: muszę Ci coś powiedzieć. Ona: dobrze się składa, bo ja Ci też. On: to może ja zacznę pierwszy.? Ona: słucham.? On: wczoraj na imprezie poznałem fajną dziewczynę. Jesteśmy parą. W końcu jestem szczęśliwy. Ona: bardzo się cieszę. (łza ciekła jej po policzku). On: a Ty..? co chciałaś mi powiedzieć.? Ona: tak właściwie to już nic. Muszę już iść. Narazie
|
|
|
|