 |
|
Siedząc na oknie, wpatrując się w deszcz, mam wrażenie, że jesteś koło mnie, trzymasz mnie za rękę i spokojnym czułym głosem mówisz, że zaraz zaświeci słońce..
|
|
 |
|
Nawet nie wiemy kiedy, nawet nie wiemy jak.. To co było, nasza przyjaźń rozpada się na milion kawałków, milion chwil spędzonych razem..., milion wspomnień. Teraz każda z nas pójdzie w swoją stronę, nie odwróci się... Może kiedyś, za 10 lat, znowu się zobaczymy w biegu, nasze oczy natrafią na siebie i obudzimy niepowtarzalne wspomnieniaa.
|
|
 |
|
... i gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy, poczułam że wreszcie mam too, na czym mi zależało od tak dawna.
|
|
 |
|
Nigdy nie płakałam za żadnym z przyjaciół, aż do teraz, kiedy nasze słowa padały jak krople deszczu, jedno za drugim, każde ostre jak żyletka, trafiające prosto w serce. Po tej kłótni zrozumiałam że jestem do ciebie cholernie przywiązana, podobnie jak dziecko do swojego ukochanego misia, który jest przy tobie na dobre i na złe. Monotonne spojrzenie na twoje zdjęcie nad moim łóżkiem, to kolejne przywolane wspomnienie, kolejna łza w oku. Nie potrafię żyć bez ciebie. Kocham cię...
|
|
 |
|
Gdy byłam jeszcze małą dziewczynką, wierzyłam, że gdy nie patrzę moje misie ożywają. Na siłę próbowałam złapać któregoś z nich na poruszaniu się.. Teraz.. Wyrosłam już z zabawy moimi misiami, ale niekiedy sama siebie przyłapuje jeszcze na tym, jak kątem oka szybko spoglądam na mojego misia,
|
|
 |
|
Pamiętam jak przy ostatniej naszej kłótni powiedziałam ci, że nic o mnie nie wiesz, a ty, patrząc na mnie kochającym wzrokiem odpowiedziałeś "uwierz, wiem więcej niż Cii się wydaje". Nie wytrzymałam, rzuciłam Ci się na szyję i szepnęłam do ucha krótkie "obiecaj że mnie nigdy nie zostawisz".
|
|
 |
|
I co ? Myślisz,że powiesz jedno 'przepraszam',dwa 'kocham',złożysz na moich ustach trzy pocałunki i będę twoja ?! Masz rację.
|
|
 |
|
Mam cie gdzieś! Głęboko, głęboko... w sercu : >
|
|
 |
|
- o co byś zapytał gdybyś miał tylko jedno pytanie? - czy zostaniesz moją żoną? :*
|
|
 |
|
Podobno Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, a ja jakoś nie wyobrażam sobie Boga siedzącego o 3.14 na parkowej ławce, z kubkiem taniego wina w ręce i krzyczącego na cały park "kurwa, znowu! znowu wszystko się spierdoliło!"
|
|
 |
|
... Biegłam beztrosko wsród torów. W rękach trzymając czerwone maki, których płatki falowały w powietrzu. Z zamkniętymi oczami czułam się tak lekko zapominając o całym świecie. Włosy beztrosko rozwiewał mi wiatr... Delikatnie otworzyłam oczy by spojrzeć na romantycznie zachodzące słońce i nagle wydobył się ze mnie piskliwy dźwięk, który brzmiał : " O Kurwa pociąg ! "
|
|
 |
|
nie będę tego ukrywać, cholernie mi Cię brakuje
|
|
|
|