 |
|
Chciałabym,żebyś go straciła.Tak na moment. Na chwilę. Na dzień.Na tydzień. Na tak długo, aż końcu do Ciebie dotrze, jak to jest być po tej drugiej stronie-jako ofiara. Kiedy ból jest tak przeszywający, że nie sposób go opisać. W pokoju panuje tylko zapach tytoniu i wymiocin.Rzeczy z półek, z szafek lądują na podłodze, a ty siedzisz w samym środku tego syfu obejmując się za kolana i głośno płacząc. Powiedz, jakie tu uczucie wiedzieć, że nie ma się nic? Jak to jest, że nawet alkohol nie pomaga? a środki przeciwbólowe nie ukajają wcale bólu? Opowiedz o tym jak nie ma się ochoty nawet otworzyć okna, by wpadło trochę świeżego powietrza, nie mówiąc już o wyjściu na dwór. O dniach spędzonych w łóżku z przekrwionymi oczami. O tym jak telefon ani drgnie, potwierdzając fakt, że każdy ma cię głęboko. Spróbuj opisać jak Twoje ciało słabło, gdy znów dotarło do Ciebie, że straciłaś najważniejszą osobę w swoim życiu. Chciałabym, byś na własnej skórze doświadczyła przez jakie piekło musiałam przejść.
|
|
 |
|
nie chcę słyszeć twojego "przepraszam" ty nie usłyszysz już mojego "kocham"
|
|
 |
|
jej problem polegał na tym, że bała się po raz kolejny mu zaufać . wiele razy ją zawiódł, wiele przez niego cierpiała, wiele razy nie mogła sobie poradzić bez niego, po prostu brakowało jej jednej części siebie . przywykła do tego, że wiele rzeczy zawsze robili wspólnie, mimo że ich charaktery były różne, zawsze dochodzili do porozumienia, ustępując drugiemu . teraz ona musi się nauczyć radzić bez niego, zostając sama z wszystkimi problemami . żadne z jej przyjaciół nie może jej pomóc, choć bardzo chcieli nie wiedzieli jakie jest wyjście z tej sytuacji . los wystawił ją na próbę . czy przetrwa i poradzi sobie z wszystkim ? nikt nie wie, nawet ona sama nie wie czego się spodziewać .
|
|
 |
|
każdy poranek był taki sam. codziennie budziłam się bardzo wcześnie, siadałam na parapet w piżamach z kubkiem gorącej herbaty by móc przemyśleć to co dzieje się w moim życiu . przyglądałam się wschodzącemu słońcu i ptakom, które każdego poranka pięknie śpiewały i latały w kółko przed moim oknem, wydawało się, że sprawia im to ogromną przyjemność . raz zdarzyło się tak, że ptaki zniknęły z pola widzenia, w mojej głowie pojawiła się myśl ' zniknęły tak, jak zniknął facet mojego życia ', ale już w następnej chwili pojawiły się jakby znikąd i obłokiem zaczęły na nowo wirować przed oknem . czy to znak, że skoro zniknął, to zatęskni i pojawi się znikąd jak te ptaki ? nie wiem, nie potrafiłam sobie odpowiedzieć na to pytanie mimo tego, że ono wciąż krążyło w mojej głowie, przebijało się przez wszystkie myśli, inne ze strachu milkły .
|
|
 |
|
to, że ich miłość istniała było skrywaną tajemnicą, może nawet zwykłym przypadkiem .
|
|
 |
|
jakoś tak ciężko zrobiło mi się na duszy .
|
|
 |
|
dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. ile tak naprawdę dla Nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne i cudowne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla Nich, była czymś nieważnym. | endoftime.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień Twoje serce jest znacznie dalej od mojego. Odchodzisz. Wracaj do mnie jak najszybciej, choćby po to, by dotknąć mnie w ten sam sposób jak zawsze, aby Twój uśmiech witał mnie każdego nowego dnia. Bądźmy przy sobie, żyjmy razem, jakby nie miało być jutra. O tyle bólu i łez za dużo. Ale nie żałuję, bo wiem, że samo siedzienie w ciszy każdego chłodnego wieczoru, próbując ogrzać Twoje zmarznięte dłonie swymi było czymś niewiarygodnie wyjątkowym. Uzależniłem się od Ciebie, a potem przyzwyczaiłem się do samotnego siedzenia w kącie ciemnego pokoju z garściami wspomnień. Nie kochany, nie dotknięty przez promienie słońca, które mogłby gładzić mą skórę niczym jedwabista pościel.. jak Twój dotyk. Nie czuję już nic, oprócz tego, że wszędzie gdzie nie spojrzę wita mnie ten cholerny ból i wspomnienia. Nie wytrzymam dłużej, me serce bez Ciebie umiera. Wróć do mnie i wypełnij me puste serce swymi inicjałami, błagam wróć póki jeszcze nie nadszedł na mnie czas. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
jego głos brzmi jak miłość . ♥
|
|
 |
|
sprawił, że to wszystko znów ma sens .
|
|
|
|