 |
|
Stanowisko twoje uważam za defetystyczne i panikarskie.
|
|
 |
|
Tam, gdzie jest miłość, nie ma miejsca na żądania, kontrolę, posiadanie, nie ma zależności, ani manipulacji. Miłość doskonała wyklucza lęk i niepokój.
|
|
 |
|
Nienawidze niedzieli, ten poświecony rosołkiem zaduch, ludzie wyłażący na spacery ze swoją bezmyślnością usprawiedliwieni infantylnoscią bełkotu podgrzanego rodzinnym ciepełkiem.
|
|
 |
|
Najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić - nieraz na zawsze.
|
|
 |
|
dobry gust nie zawsze idzie z parą z dobrym wyborem.
|
|
 |
|
jak śliwka w kompot wpadłam w Twoją sieć.
|
|
 |
|
jesteś jak bańki mydlane.. szybko się rozpryskujesz i już Cię nie ma. dajesz nadzieje, że wytrzymasz dłużej, ale to złudne. pryskasz i znów to samo. To błędne koło.
|
|
 |
|
fałszywym uśmiechem mydlisz mi oczy.
|
|
 |
|
zaatakowałeś mnie swoją osobowością. zawróciłeś w głowie i zostawiłeś samą na pastwę losu.. rozdartą, umierającą i nieszczęśliwą.
|
|
 |
|
zjawisko niekontrolowanej radości.
|
|
 |
|
I twoje milczące zdjęcie, którego nie mogę podrzeć.
|
|
 |
|
rozpalasz mnie i mrozisz.
|
|
|
|