głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika todlaniej

chciałabym zjeść parę spraw  tak po prostu

oddychajdzifko dodano: 1 czerwca 2012

chciałabym zjeść parę spraw, tak po prostu

osobiście czuję się totalnie swobodna. naprawdę nie muszę brać do ręki sztandaru i chodzić na manify  gdyż uważam  że moja wolność jako kobiety zależy tylko ode mnie. ja tę wolność mam  mogę wszystko  co tylko będzie mi się chciało

oddychajdzifko dodano: 1 czerwca 2012

osobiście czuję się totalnie swobodna. naprawdę nie muszę brać do ręki sztandaru i chodzić na manify, gdyż uważam, że moja wolność jako kobiety zależy tylko ode mnie. ja tę wolność mam, mogę wszystko, co tylko będzie mi się chciało

maluję się  ubieram  wieczór  wychodzę   istnieje  podczas gdy Ty zniknąłeś

oddychajdzifko dodano: 1 czerwca 2012

maluję się, ubieram, wieczór, wychodzę - istnieje, podczas gdy Ty zniknąłeś

nie  nie jestem smutna. po prostu tęsknie. są takie momenty że po prostu tęsknie

oddychajdzifko dodano: 1 czerwca 2012

nie, nie jestem smutna. po prostu tęsknie. są takie momenty że po prostu tęsknie

z nią jest coś nie tak. z reguły jest po części jak powiązanie  lecz kiedy coś idzie nie po Twojej myśli  nagle brakuje dokumentu  umowy  który mogłaby zmienić cokolwiek. niejednokrotnie zaczynasz się dusić i szukać adwokata  mogącego uwolnić Cię z tej pułapki. tylko nie ma papierka z którym można pójść do sądu. nie ma nic co można rozwiązać na zwykłej rozprawie. miłość ma ten mankament   zostaje  niekiedy już niechciana. do bólu wryta w serce tak  że każda próba amputacji jest śmiertelna.

definicjamiloscii dodano: 31 maja 2012

z nią jest coś nie tak. z reguły jest po części jak powiązanie, lecz kiedy coś idzie nie po Twojej myśli, nagle brakuje dokumentu, umowy, który mogłaby zmienić cokolwiek. niejednokrotnie zaczynasz się dusić i szukać adwokata, mogącego uwolnić Cię z tej pułapki. tylko nie ma papierka z którym można pójść do sądu. nie ma nic co można rozwiązać na zwykłej rozprawie. miłość ma ten mankament - zostaje, niekiedy już niechciana. do bólu wryta w serce tak, że każda próba amputacji jest śmiertelna.

nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń  wszystkie kontuzje  mniejsze czy większe  dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu  hamowałam jedynie łzy  będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku  a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia  analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos  który uświadomił mi  iż w całym tym braku czasu  pomyliłam w życiu zakręty.

definicjamiloscii dodano: 28 maja 2012

nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń, wszystkie kontuzje, mniejsze czy większe, dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu, hamowałam jedynie łzy, będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku, a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia, analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos, który uświadomił mi, iż w całym tym braku czasu, pomyliłam w życiu zakręty.

potrzebowałam tego kubła zimnej wody. jakiegoś plaska w twarz  który uświadomi mi  co robię. tej szczerości i wyrzucenia mi podłych posunięć  które zaczęły znajdować się na porządku dziennym w moim zachowaniu. i ruszyło mnie tam  w okolicach mostka   a jednak serce spełnia trochę ważniejszą rolę  niż umożliwianie egzystencji. mając przed sobą tak rzeczywistą perspektywę stracenia tego wszystkiego  z zaciśniętym gardłem przyjmowałam w końcu informację  że w pojedynkę nie dam rady w życiu. nie bez niej.

definicjamiloscii dodano: 28 maja 2012

potrzebowałam tego kubła zimnej wody. jakiegoś plaska w twarz, który uświadomi mi, co robię. tej szczerości i wyrzucenia mi podłych posunięć, które zaczęły znajdować się na porządku dziennym w moim zachowaniu. i ruszyło mnie tam, w okolicach mostka - a jednak serce spełnia trochę ważniejszą rolę, niż umożliwianie egzystencji. mając przed sobą tak rzeczywistą perspektywę stracenia tego wszystkiego, z zaciśniętym gardłem przyjmowałam w końcu informację, że w pojedynkę nie dam rady w życiu. nie bez niej.

„Przyjaźń rodzi się w momencie  gdy jedna osoba mówi do drugiej: Co? Ty też? Myślałem  że tylko ja”

oddychajdzifko dodano: 22 maja 2012

„Przyjaźń rodzi się w momencie, gdy jedna osoba mówi do drugiej: Co? Ty też? Myślałem, że tylko ja”

Kocham cię. Będę cię kochał do dnia  w którym umrę. A jeśli po tym jest jakieś życie  to wtedy też będę cię kochał

oddychajdzifko dodano: 22 maja 2012

Kocham cię. Będę cię kochał do dnia, w którym umrę. A jeśli po tym jest jakieś życie, to wtedy też będę cię kochał

Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo  to nawet jak odejdzie na zawsze  jego miłość będzie nas zawsze chronić

oddychajdzifko dodano: 22 maja 2012

Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić

„W chwili  kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz  przestałeś go już kochać na zawsze” – Carlos Ruiz Zafón

oddychajdzifko dodano: 22 maja 2012

„W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze” – Carlos Ruiz Zafón

a płaczesz ze szczęścia  czy z bezsilności ?

oddychajdzifko dodano: 20 maja 2012

a płaczesz ze szczęścia, czy z bezsilności ?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć