 |
|
Co z tego, że gdyby bliżej mieszkał, nie opuszczałby mojego domu i wyjadał wszystko z mojej lodówki? Ważne, że byłby..
|
|
 |
|
Zmarli to też ludzie... Ludzie, którzy pragnęli tego samego, co my..
|
|
 |
|
Nawet tydzień nie minął od mojego ostatniego napadu rozpaczy. Wystarczyło, że spotkałam go przy pasażu. "Cześć." Cześć. Wystarczyło, abym się potykała przy każdym kroku po minięciu jego osoby przypominając sobie to i owo. Nie wiem, co będzie po nowym roku w szkole, kiedy będę go widywać non stop. Oby zdał. Do maja wytrwam. Nie jestem tak silna na jaką wyglądam. W ogóle nie jestem silna..
|
|
 |
|
Nie zostawiaj mnie nigdy samej w środku miasta,nie każ mi szukać drogi powrotnej do mojego domu. Nie pozwól mi błądzić ulicami samej,późnym wieczorem ze słuchawkami w uszach i płakać,płakać przez Ciebie. Nawet nie pozwól, by były one spowodowane Tobą.Nie zostawiaj mnie na tym strasznie zimnym powietrzu, całą przemarzniętą całkowicie samą. Nigdy nie spójrz na mnie wzorkiem mówiącym, bym sobie poszła. Nie dotykaj mojej dłoni tak czule, bym poczuła muśnięcie Twoich opuszków po raz ostatni. Nie przytulaj mnie po to, by został na mnie zapach Twoich perfum, których nie poczuję więcej na Tobie, a pozostanie jedynie w niciach materiału mojej kurtki. Nie całuj mnie po to, bym przed snem próbowała przypomnieć sobie kształt Twoich warg. Nie splataj swoich palców wraz z moimi,bym czuła się bezpiecznie,bo gdy zostanę sama tam, w środku miasta,będę błagała byś był obok. Nie pozwól mi umierać każdego dnia z miłości,którą postanowisz zabić,uśmiercając moje serce i moją duszę,mojego wnętrza,mnie samej.
|
|
 |
|
" Ale skąd możesz wiedzieć, że to co robię dla ciebie,
tak naprawdę robię dla siebie. " ..
|
|
 |
|
MR... przecież to blondyn. Strzel mi ktoś z liścia, bo nie wyrobię..
|
|
 |
|
~ Właśnie zapisałam TWOJE imię wśród gwiazd..
|
|
 |
|
Drogi Miokołaju, pieprz się! Jesteś gorszy od dwóch pestek w jednym kawałku mandarynki! Gdzie jest ten, o którego ponowne pojawienie Cię poprosiłam? ..
|
|
 |
|
chce wiedzieć jak całujesz bo dostaje świra. / ashamed ♥
|
|
 |
|
Ok. Skarbonkę zamieniłam na konto w banku. Pluszaki oddałam dzieciakom. Zamiast czekolady jem bakalie. Dbam o kota, o prządek w pokoju i domu. Tylko przydałoby się uporządkować w sercu... bo takiej rozpierduchy świat jeszcze nie widział..
|
|
 |
|
Bądź moim ukojeniem, gdy jest mi tak cholernie źle. Bądź ze mną, gdy cierpię. Czuwaj nad moim rozlanym sercem. Pozbieraj je, a obiecuję dać Ci jego największą część. Obiecuje wtedy być Twoja. / k.sz
|
|
|
|