 |
|
w mojej wyobraźni jesteś zapachem co przyjemnie drażni zmysły .
|
|
 |
|
tak wiele z siebie dajesz, przepełniasz mnie całą. dziękuję ci, że się pojawiłeś.
|
|
 |
|
był dla niej różą, czekoladką, kolorowym balonikiem i kreską heroiny.
|
|
 |
|
już nie wierzę w Ciebie stary dziadzie z brodą z nieba. stworzyłeś mi tu faceta z głową i kutasem, który częściej rusza tym drugim niż tym pierwszym.
|
|
 |
|
pocałunkiem zacznę pisać list na twoim ciele.
|
|
 |
|
- a wierzy pani w cuda?
- tak, ale nie dzisiaj...
|
|
 |
|
moje szczęście Twoje imię ma, szczęście ma Twój zapach i smak.
|
|
 |
|
rysowane tobie w gazecie serce...
|
|
 |
|
jestem oazą spokoju . pierdolonym , kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora .
|
|
 |
|
leniwie spływają po szybach zachody słońca .
|
|
 |
|
mi to w kurwę obojętne...
|
|
 |
|
może właśnie dlatego to tak boli. bo nigdy tak naprawdę Ciebie nie miałam, a na dodatek Cię straciłam...
|
|
|
|