 |
|
I choć minęło tyle czasu, wciąż gdy Cię widzę serce podskakuje mi do góry i bije jak oszalałe.
|
|
 |
|
Chodź ze mną na spacer, będę przy Tobie, nie ucieknę ale chodź.
|
|
 |
|
Kolejna wiosna, kolejny chłopak, kolejna miłość. Chyba staje się zbyt przewidywalna.
|
|
 |
|
I słyszę głosy ludzi, wszyscy mówią i bredzą
I widzę jak patrzą, ja wiem, że oni wiedzą
Bo ja biegam po polach mojej świadomości
I wołam i krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
|
|
 |
|
nie zaznam szczęścia, dopóki o Tobie nie zapomnę,
jestem tego świadoma, tylko jak tego dokonać?
|
|
 |
|
Mogłaby się w nim zakochać i być szczęśliwa.
Spędzić wspólnie resztę życia, razem się zestarzeć.
Wyobraziła sobie wszystkie śniadania i wieczory przed kominkiem,
i zaczęła żałować, że nie potrafi kochać.
|
|
 |
|
Niewiele nas łączy, lecz wiele dzieli nas.
|
|
 |
|
Szukam Cię na czubkach rzęs i w moich zapomnianych snach.
|
|
 |
|
To ta noc, gdy siebie odnajdę, a Ciebie zgubię.
|
|
 |
|
Niech zapach alkoholu i Twój delikatny dotyk
ogarnie mój rozum w tę noc zatracenia.
|
|
 |
|
Tylko dla Niego potrafiła najszczerzej się uśmiechać. Dawała z siebie wszystko, byleby zauważył. Chciała mu imponować, lubiła to. wiedziała, że tylko dzięki niepozornej wytrwałości w najgorszym uczuciu, zdobędzie Go. Stwarzała, owszem, pozory nieosiągalnej, przez co Jego zainteresowanie Nią wzrastało. Ale nigdy nie trzymała go na dystans
|
|
 |
|
Przeterminowane szczęście, przejakościowana miłość.
|
|
|
|