 |
|
gorzkie poczucie frajdy, własne serce na dłoni
|
|
 |
|
Choć miłości tu nie będzie, mówiono nam obojgu,
chcielibyśmy mieć siebie w końcu dla sportu. / :)
|
|
 |
|
nawet oddychamy tym samym powietrzem .
|
|
 |
|
muszę pisać by wyrzucić z siebie troski o miłości
jej braku, śmiechu, strachu, codzienności
to moja karma, chcesz mnie skreślić? tym żyje .
|
|
 |
|
przepraszam cię, nie obyło się bez przekleństw
rzuciłbyś wszystko dla niego.
|
|
 |
|
a jej jest coraz trudniej, zasługuje na więcej,
a może chce zrobić z Ciebie kogoś kim nie jesteś..
|
|
 |
|
często wraca do mnie przeszłość w przebłyskach
bo kiedy nie znam jutra to chcę ją odzyskać.
|
|
 |
|
choć uczucia znikły, przebiły jak igły się przez nas,
co by było, gdybym nigdy jej nie znał..
|
|
 |
|
nie musisz słuchać słów, czytać z moich ust dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć ręke a oczy, oczy mieć szeroko zamknięte...
|
|
 |
|
Duszę w duszy zduszonych słów duszności,
tracę oddech, tracę przytomność, nie tęsknie.
|
|
 |
|
Czasem nie myślisz i nie wierzysz już w nic, to do wszystkich co będą chcieli tutaj tak żyć, weź zimny prysznic , i przestań pić, nadszedł czas decyzji w stylu nigdy albo dziś.
|
|
 |
|
Ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem
Wiarę w jutro, bo straciłem ją szybciej niż matkę.
|
|
|
|