 |
|
wiem, niespełniony sen nas tak boli.
|
|
 |
|
cały czas myślę, że zaraz tu przyjdzie.
|
|
 |
|
olać realia, pieprzyć rzeczywistość. pieprzyć to że znów coś nie wyszło.
|
|
 |
|
nie nosiłeś moich butów, nie czujesz tej złości, obydwiema nogami w błocie rzeczywistości.
|
|
 |
|
Nazajutrz mróz pustego łóżka cisza wokół i wódka która nadal parzy w usta.
|
|
 |
|
mylisz krok, uważaj co się wydarzy, uśmiechasz się niewłaściwą stroną twarzy..
|
|
 |
|
ponad twoim zrozumieniem, twarzą w twarz z przeznaczeniem.
|
|
 |
|
z perspektywy czasu zmieniłam tok myślenia, tusz do rzęs i światopogląd..
|
|
 |
|
w tej sekundzie nie mów co ważne i istotne, to nagle cię dotknie, żyjemy tak też więc oszczędź..
|
|
 |
|
I gdzieś czeka ten szczyt - czymkolwiek on jest, masz gwarancję, że tam kiedyś spotkamy się.
|
|
 |
|
wiesz co przenosi góry? to ponoć nasza wiara, jedyne co masz zrobić, to się postarać.
|
|
|
|